Monday, 18 February 2013

Półmetek czyli kuracji ciąg dalszy

Witajcie moi drodzy.
Miało być o czekoladzie, ale w międzyczasie byłam na kolejnej wizycie u dermatologa więc napiszę wam króciutkie streszczenie jak postępuje kuracja i co dalej. A o czekoladzie będzie w kolejnym poście :)
Jak na razie jestem na półmetku czyli leci 6 miesiąc leczenia izotretinoiną.
Ci którzy znają moją historię wiedzą, że to moje drugie podejście do wyleczenia buzi retinoidami doustnymi z tą różnicą (wielką różnicą jak się okazuje), że jestem teraz prowadzona przez innego dermatologa. Oba leczenia, mimo iż używałam w obu przypadkach tabletek z izotretinoiną, diametralnie się od siebie różniły... 1 lek, 2 dermatologów, 2 różne sposoby leczenia...
Za pierwszym razem kuracja zakończona niepowodzeniem, czyli nawrotem choroby po mniej wiecej roku czasu...
Za drugim razem? Zobaczymy :)
Na chwilę obecną moja buzia jest czysta, bez wągrów! nowych zmian ropych, podskórnej kaszki etc. Powierzchnia skóry jest wyrównana nie licząc blizn, które zostały mi po starych pryszczach (tak jak widać na ostatnich zdjęciach, które wrzucałam w zeszłym miesiącu). Zero tłuszczu, błyszczenia. Spokojnie mogę iść między ludzi bez makijażu nie czując skrępowania. Lubię jednak się choć troszkę podmalować aby nie wyglądać jak bladolica i cudowne jest to, że nie muszę się martwić, że ten czy tamten podkład mnie zapcha - bo nic mnie nie zapycha!
Skutki uboczne typu suchość oczu, pękanie ust czy krwawienie z nosa nadal omijają mnie szerokim łukiem. Co natomiast zaobserwowałam, cóż bardziej mój partner niż ja, to wybuchowość i rozdrażnienie.
Będąc teraz u pana doktora naskarżył na mnie jaki to jestem monster i jak ciężko ze mną wytrzymać :) i w związku z tym dostałam pomocny lek na poprawe humoru Asertin :)
"Aby czerwony był bardziej czerwony Pani Basiu"
Witamina A w lekach z izotretinoiną wpływa na spadek serotoniny w organiźmie w związku z czym, możemy być rozdrażnieni, impulsywni, nabuzowani wręcz. Muszę przyznać, że czuję się teraz lepiej i życie rodzinne wróciło ze ścieżki wojennej do normalu. Jeżeli macie podobne odczucia w trakcie kuracji wit. A koniecznie wspomnijcie o tym lekarzowi w czasie kolejnej wizyty.

Moja kuracja na dzień dzisiejszy:
* Aknenormin 3x1 tabl.
* Asertin 1tabl rano
* maść robiona smarować 3x dziennie (wrzuce Wam później foto tej maść bo nie jestem w stanie przyczytać drugiego składnika, pierwszym jestm hydrokortison)
* Tulip co 2 dni 1 tabl. wieczorem na kontrolę cholesterolu

Na kolejnej wizycie pan doktor będzie zaznaczał ilość niekatywnych gruczołów łojowych na mojej buzi aby określić ile pozostało jeszcze do końca kuracji.

A jak sie miewają wasze pyszczki???!

Pozdrawiam serdecznie moi kochani!

BAsia