Monday, 14 January 2013

Puk Puk! Jest tam kto???

Tylko nie bijcie, potrzebowałam zrobić sobie przerwę i nadrobić życie osobiste oraz biznesowe, byłam również na 3 tyg. urlopie wyjazdowym. Ostatnio wychodzę na prostą i mam nadzieję wkrótce przygotować nowego posta a w nim relację z mojego leczenia. Tak tak, to już 5 miesiąć kuracji (kiedy to przeleciało?!). Wiem, że wiele z Was czeka na ciąg dalszy. Dziekuję wszystkim za ciepłe słowa, jesteście niesamowite!
Przepraszam, za tak długie milczenie. Moje noworoczne postanowienie to regularne posty na blogu bo wiem, że czekacie a ja bardzo nie lubię Was zawodzić!

Uzbierało mi się już 100 słoneczek, które chcą mnie czytać regularnie. Dziekuję Wam za to, aż mi się paszcza cieszy :)

Nie przekreślajcie mnie zatem, obiecuję poprawę!


BAsia 

23 comments:

  1. Replies
    1. Czyli jednak ktos tam jeszcze jest po drugiej stronie druta :)
      Poscior sie pisze, musze pstryknac dla Was fotki mojej facjaty. Pokrotce moge powiedziec, ze jest dobrze!

      Delete
  2. No nareszcie! Już całkiem poważnie myślałam o tym, żeby do Ciebie napisać! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A! Rozważałam możliwości między "zapomniała hasła do konta" a "wątroba czy jakiś inny organ jej padł i już jej nie ma między nami".

      Delete
    2. Hej Emilko,
      ojej dziekuje za troske! Z moja watroba wszystko OK (mam regularne badania w zwiazku z leczeniem). A powod... coz zycie...a raczej jego brak. Odszedl kto wazny dla mnie i potrzebowalam wyciszenia.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Delete
  3. Ja również czekam na relacje z leczenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Ginger,
      dziekuje Wam za wytrwalosc! Nagrodze Was dlugasnym postem juz wkrotce!
      buzka

      Delete
  4. No jestes w koncu babo wstretna:)

    ReplyDelete
  5. Replies
    1. Hej Kotku,
      zyje zyje, zgrzytam, piszcze ale zyje :)

      Delete
  6. Basiu, tęskniłam! :)
    cieszę się,że się odezwałaś i nie mogę doczekać się nowego posta :)
    pozdrowionka!!!

    ReplyDelete
  7. Naaareszcie :) Cieszę się i z niecierpliwością czekam na nowe posty ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :)
      jejciu, jestescie kochane, ze jednak mnie nie przekreslilyscie!
      Post sie pisze!

      Delete
  8. Już się bałam, że coś Ci się stało czy coś takiego... tfu tfu. Otagowałam Cię u mnie na blogu :) Byłoby miło, gdybyś odpowiedziała na pytania. www.anamaraa.blogspot.com Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Heej,
      dziekuje za troske:) oraz otagowanie :)
      pozdrawiam!

      Delete
  9. Zostałaś otagowana,

    http://namalowana-wyobraznia.blogspot.com/2013/01/otagowana.html
    Miłej zabawy :)

    Widzę Anamara też otagowała :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej,
      no tagi sie na mnie sypia, musze nadrobic :)
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  10. Jak dobrze, ze jesteś!! Już się martwiłam.....Codziennie zaglądałam, a tu nic...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jejciu, nie spodziewalam sie, ze taki zamieszanie wywolam moim zniknieciem, naprawde cieplo mi na duszy, ze czekalyscie na moj powrot!
      mykam pisac posta:)
      buzka

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)