Saturday, 19 January 2013

Kto stosował Izotretynoinę niech podniesie rekę!


Witajcie słoneczka!
Pewna studentka medycyny z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego poprosiła mnie o pomoc z wypełnieniem ankiety. Podobną znajdziecie na stronie u Ziemolinki. Badania prowadzone są wśród kobiet, które będąc w wieku 15 - 45 lat kiedykolwiek przyjmowały Izotretynoinę.

"Za pomocą ankiety dostępnej on - line zbieramy informacje o przebiegu leczenia, współpracy z lekarzem i skuteczności terapii. Mamy również nadzieję, że dzięki zebranym wynikom uda się podkreślić zalety i wady kuracji izotretynoiną postrzegane okiem pacjentki. Subiektywne odczucia ankietowanych mogą być wskazówką dla lekarza odnośnie wagi konkretnych zagadnień. Niestety, ograniczony czas wizyty często nie pozwala specjaliście dokładnie przedyskutować wszystkich kwestii. Jednocześnie, pacjentka często nie ma odwagi lub zapomina zapytać o nurtujące go wątpliwości. Może to prowadzić do nieporozumień i co najważniejsze obniżać skuteczność terapii, a nawet czynić ją niebezpieczną. Włączenie izotretinoiny powinno być zawsze poprzedzone odpowiednim przeszkoleniem pacjentki. Obowiązkiem lekarza jest uprzedzenie o działaniach niepożądanych leku, ale również poinformowanie o konieczności modyfikacji stylu życia. 
Mamy nadzieję, że dzięki wynikom ankiety poznamy odpowiedź na pytanie czy większość pacjentek została odpowiednio przygotowana przez lekarza do stosowania leku i czy kuracja była prowadzona w sposób bezpieczny. 
Aby wyniki były reprezentatywne, musimy zebrać jak największą grupę badawczą. Naszym celem jest dotarcie do kobiet z różnych środowisk. Nie chcemy ograniczać badań jedynie do pacjentek z prywatnych gabinetów lekarskich czy szpitala, ale przede wszystkim zamierzamy skupić się na Internautach, działaczach for internetowych, czy też czytelniczek blogów i stron poświęconych stosowaniu preparatów z Izotretinoiną."


Dziewczyny, ja już odpowiedziałam na pytania! Ankieta to tylko 30 pytań, część z nich to pytania z odpowiedziami TAK/NIE. Całość nie trwa dłużej niż 5 min i jest w 100% anonimowa. Pomóżcie proszę!

Oto link do ankiety on-linehttp://ebadania.pl/83af24846e3ec141

Pozdrawiam,
BAsia

15 comments:

  1. Replies
    1. Hej, swietnie, link do ankiety pod postem.
      Dostane potem wglad do wynikow oraz analizy ankiety wiec na pewno bedzie o tym post na watku.
      dziekuje serdecznie!!!

      Delete
  2. Łohoho, szczerze mogę powiedzieć, że uzupełniłam ankietę. Gdyby nie Twój blog sama nie wiedzialabym ze bylam leczona Izotretynoiną. Wiekszosc moich odpowiedzi w ankiecie byla na "nie". Dermatolog nie mowila mi zupelnie nic, czym bede leczona (procz tego, ze to mialy byc antybiotyki), bylam u niej zaledwie 2 razy w odleglosci raz na miesiaca? Nie wiedzialam, ze sa mozliwe liczne skutki uboczne. Dostalam zaledwie 2 mascie: Rozex i Izotrexin, tabletki Zincas forte i procz tego nic. Gdy byly widoczne skutki (przypominam ze przychodzilo lato.. wiec skora sama sie regenerowala od slonca) bylo koniec kuracji antytradzikowej. Nadeszla jesien i od wnet 3 lat nadal borykam sie z tradzikiem. Moze tez z wlasnej winy, bo nie umiem wytrzymac bez dotykania twarzy mimo ze wiem ze przez to dalej sie to ciagnie. Zazdroszcze Ci Basiu, ze znalazlas tak dobrego dermatologa.. Mam nadzieje, ze trafie kiedys na takiego i pozbede sie tego swinstwa, bo naprawde wiem co przechodzilas przez te wszystkie lata walki. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Ginger,
      niestety znalezienie dobrego dermatologa to jak szukanie igly w stogu siana... mnie sie udalo po 15 latach walki z tradzikiem! wyobrazasz sobie, 15 lat... Niemniej kto szuka ten znajdzie wiec nie trac nadziei, walcz!
      pozdrawiam

      Delete
    2. Ja "walczę" już 5 lat, a będę mieć niedługo 18.. więc.. no mam nadzieję, że znajdę go szybciej niż później. Nie chciałabym stracić najlepszych chwil w domu.. z trądzikiem i wstrętem do ludzi.
      Buziaki za ciepłe słowa!

      Delete
  3. Jak dawno mnie tu nie było!!!Wchodzę, patrzę i oczom nie wierzę: kuracja Izo??????Po tym wszystkim co było pisane??A wiesz co jest najzabawniejsze? ze ja tez jestem w trakcie kuracji:-)Między innymi dlatego nie wchodziłam tutaj,żeby nie spadł na mnie grad krytyki, że w co ja się pakuję itd. A wiesz co dzisiaj myślę?Że trzeba było to zrobić kilka lat temu!A ja żyłam w strachu, czytałam te wszystkie fora i wpisy ludzi, którzy żadnym autorytetem w tym temacie nie są. Każdy przypadek jest inny. To, że ktoś miał takie a nie inne skutki, to nie znaczy że wszyscy tak samo będą mieli. A ja już naprawdę miałam serdecznie dość swojej twarzy...Przestałam nawet wychodzić z domu, żeby mnie nie ludzie nie oglądali. A teraz - jestem zachwycona. I jedyne czego żałuje, to tego, że nie zdecydowałam się wcześniej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. heeeeej!
      Milo cie widziec! :) wiesz, gdyby nie moj dermatolog, ktorego cudem znalazlam dzieki kolezance to nigdy bym sie ponownie na leczenie izo nie zdecydowala. Pisalam o tym w poscie: Wchodzenie dwa razy to tej samej rzeki.
      Baaaaardzo sie ciesze, ze jestes zadowolona z kuracji i ze skutki uboczne cie omijaja. Mnie tez :)
      I z cala swiadomoscia stwierdzam, ze podstawa leczenie nie jest izo, ale dobry dermatolog.
      buziaki!

      Delete
  4. A ja mam takie pytanko: co myślisz o leczeniu trądziku laserem IPL? (być może pisałaś już o tym ale nie znalazłam). Zdania są podzielone o skuteczności tej metody. Natknęłam się jeszcze na laser frakcyjny. Wiesz coś o tym więcej? :)
    Pytam, bo nie za bardzo chcę pchać się w kurację Izo. Zażywam już silne leki hormonalne i obawiam się brać inne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Daga,
      nie mam doswiadczenia z IPL wiec niestety nie jestem w stanie pomoc. Moj dermatolog powiedzial, ze to wyludzanie pieniedzy z ludzi tak naprawde. Laserem mozna podzialac na blizny na buzi, ktora juz jest wyleczona i na ktorej nie robia sie nowe zmiany, bo tak to walka z wiatrakami. (wg mojego derm).
      Mam nadzieje, ze choc troszke pomoglam,
      pozdrawiam

      Delete
  5. Ja przechodziłam zabiegi laserem. Nie zdecydowałam się na całą serię, bo nie widziałam efektów. Mimo,że moja kochana pani kosmetyczka, z którą walczyłyśmy z moim problemem na rożne sposoby - przekonywała,że już po pierwszym zabiegu wrócę z zupełnie inną buzią (bo takie miała przypadki)- takiego efektu nie było. Mogę powiedzieć nawet, że nie było zupełnie nic. A sama zabieg nie należy do przyjemnych. Wszystko jednak zależy od problemu skóry, a na właściwą diagnozę czeka się czasem latami, po drodze próbując samemu walczyć. U mnie to ewidentnie choroba skóry, a nie defekt kosmetyczny. Więc leczę farmakologicznie a do kosmetyczki chodzę tylko na intensywne nawilżanie.
    Pozdrawiam ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Karakonku,
      ja bede miala po zakonczonej kuracji laserem usuwane blizny, oczywiscie zabieg odbedzie sie u mojego dermatologa (nie u kosmetyczki).
      Wynikami podziele sie na blogu :)

      Delete
  6. Ciekawe co ja sobie zaserwuję po skończonej kuracji. Ja blizn nie mam, raczej przebarwienia po duszeniu grud...ehh...wiem, wiem, ze to źle, ale tak właśnie robiłam. Mija właśnie niespełna 2 miesiące kuracji a widzę,że te przebarwienia bardzo zbladły, więc jestem dobrej myśli. Skóra intensywnie się złuszcza i muszę powiedzieć, że chyba nigdy nie miałam tak gładkiej buzi. Nie sądziłam, że to kiedyś nastąpi. W listopadzie nie poszłam na imprezę urodzinową mojego ukochanego, tylko z płaczem zostałam w domu. A dzisiaj do pracy wychodzę bez pudru :-)Nie muszę mówić, jak wspaniałe to uczucie :-)Ściskam mocno i pozdrawiam:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moje przebarwienia tez bardzo zbladly ale niestety dziurki po wyciskaniu zostaly wiec laser mnie nie minie bo jak juz to juz, niech bedzie idealnie! Bardzo sie ciesze, ze tez doswiadczasz tego uczycia i mozesz wyjsc miedzy ludzi bez pudru! boskie to :)

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)