Friday, 18 January 2013

Komu zdjęcia komu, bo idę do domu!

No i lecą do Was obiecane fociaki, starałam się zrobić je tak, aby jak najlepiej pokazać efekty kuracji więc ujęcia są z różnych stron, wszystkie w świetle dziennym. Wybaczcie włosy w nieładzie :) odsuwałam je do tyłu aby bylo widać cała twarz i wygląda to śmiesznie hehe, ale przecież nie robię tutaj za żadną modelkę. 
Zrobiłam też jedno mega zbliżenia noska i twarzy, nie wiem jednak czy to zdjęcie oddaje rzeczywistość mojej gładkiej buźki. 
Zresztą, same zobaczcie :)



Haha, oto mój wielgachny nos oraz policzki w całej okazałości. Przed kuracją rejony te pokryte były czarnymi wągrami oraz MEGA rozszerzonymi porami (o ciągłym smalcu i świeceniu się nawet nie wspominam). Teraz skóra jest gładka, jej powierzchnia jest wyrównana a pory domknięte.



Oto i lewy policzek, który jeżeli pamiętacie zawsze miałam w lepszym stanie niż prawy. Mniej zmian oraz mniej blizn. Teraz pozostały już tylko blizny. (jejciu co mi się tutaj stało z brwią haha, nie wiem dlaczego wygląda jakby ją sroka wyskubała). 



No i znienawidzony prawy policzek, który zawsze wychwytywał pryszcze oraz gule z powietrza! Na samym środku mały syfek, który pojawił się przedwczoraj i już sobie znika a poza tym to pozostały już tylko stare blizny. Jeżeli porównacie to zdjęcie z tym z początku mojej kuracji to widać, że blizny bardzo się rozjaśniły i mogę też powiedzieć, że się trochę spłyciły! Mogę śmiało śmigać bez makijażu, ale tego nie robię bo jestem bardzo bladolica i mam wrażenie, że bez delikatnego (naprawdę delikatnego) makijażu wyglądam na chorą :) Ale najważniejsze dla mnie jest wiedzieć, że nie jeżeli nie chcę to nie muszę na buzie nakładać nic oprócz kremu!




A tutaj przed wyjściem z lekkim makijażem oraz ukachaną ostatnimi czasy czerwoną szminką!  Każda kobieta powinna choć raz poeksperymentować z czerwoną szminką. Trudno się ją nakłada i nosi (trzeba szczególnie uważać na zęby), ale robi na otoczeniu piorunujące wrażenie :)

Czysta buzia bez pryszczy podnosi poczucie własnej wartości! 
Czuję się o wiele pewniej w towarzystwie, nie mam już wrażenia, że każdy gapi się tylko na moje pryszcze, jestem wolna. I szczęśliwsza. 
Ktoś inny powie, jakie to przyziemne, przecież to tylko skóra, tragiedii nie ma. 
Ale wiem, że wy mnie rozumiecie, dla mnie to tragedia była. W sumie nadal jest bo boję się, że koszmar może wrócić. Oby nie.

Pozdrawiam Was wszystkie bardzo cieplutko, idą mrozy :)
BAsia

72 comments:

  1. ale ślicznie wyglądasz, zazdroszczę efektów- ja się na razie skupiłam na terapii zewnętrznej (isotrex+skinoren+peelngi salicylowe)

    pozdrawia setna czytelniczka ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja droga setna czytelniczko!
      Bardzo mi milo. Tak efekty sa bardzo dobre, jestem bardzo zadowolona z kuracji oraz z tego, ze skutki uboczne omijaja mnie szerokim lukiej jak na razie.
      Powodzenia zycze z twoja terapia, oby pomoglo!
      pozdrawiam serdecznie
      BAsia

      Delete
  2. Efekty są zachwycające. Tylko gratulować. Pamiętam ten prawy policzek i muszę przyznać, że teraz jest fenomenalnie.
    Gratuluję i pozdrawiam, Róża

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje!!!
      Po zakonczeniu bede miala jeszcze laser na korekcje blizn, pan doktor powiedzial, ze nie sa glebokie wiec mozna je usunac! Jestem bardzo zadowolona z efektow, ogolnie euforia jak patrze w lustro, ktore juz nie jest moim wrogiem :)
      pozdrawiam cieplutko
      BAsia

      Delete
  3. Ulala. Ależ Ci się skóra na powierzchni wyrównała.
    I promieniejesz. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Emilkooo,
      no promienieje bo to dla mnie naprawde duzy sukces, jak sobie przypomne moja twarz z poczatku kuracji, masakra. A czysta buzia naprawde podnosci poczucie wlasnej wartosci, moze to trywialnie zabrzmiec ale tak jest :)
      buzka,
      BAsia

      Delete
    2. Bo to taka ściema jest, że wygląd nie jest ważny.
      Jeszcze mi się przypomniało - nazywasz swój nos wielgachnym?
      http://photos.nasza-klasa.pl/31495140/1/main/938916f704.jpeg
      Tadan! Zdjęcie sprzed jakiś 5 lat, ale nosy nie maleją. ;)

      Delete
    3. Emilko,
      nie dosyc ze moj duzy to jeszcze mam krzywa przegrode nosowa ale ciiii, to wiesz tylko ty :)A tak na marginesie to masz ladne wlosy!

      Delete
  4. Bardzo Ci zazdroszczę takie efektu. Ja z trądzikiem walcze już conajmniej 8 lat, niestety w mojej okolicy nie ma dermatologów którzy mogliby mi pomóc, specjalnie to robią czy udają takich głupich. Wydałam juz sporo kasy na maści itd itd. Znasz to doskonale.
    Oby Twoja buźka zawsze była taka promienna pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szklana kulko!
      ja walczylam 15 lat zanim przez przypadek znalazlam tego dermatologa, baaaardzo trudno dzis o dobrego lekarza w tej dziedzinie, niestety. A to tego czesto slyszalam pojecie, ze przeciez tradzik to nie choroba, na to sie nie umiera wiec coz, jak nie jedna masc to druga :( rozumiem twoje rozgoryczenie. Ja tez utopilam w tym interesie mase kasy, nadal leczenie duzo mnie kosztuje ale widzac efekty jestem w stanie wydac ile bedzie trzeba. Nie trac nadziei a jezeli jestes z okolic Leszna czy Poznania to uderzaj do mojego dermatologa.
      pozdrawiam!

      Delete
    2. Niestety nie jestem z tych okolic :(
      I tez nie mogę sobie w kwestii finansowej na wiele pozwolić.
      Pozostaje żyć sobie z krostkami i śmiechac mimo wszystko do lusterka :)

      Delete
    3. Kuleczko,
      w takim razie moze sprobujesz Atredermu? Jest na recepte i cena nie przeraza a daje bardzo dobre efekty. Nie wiem jak duzy masz tradzik wiec nie chce radzic nie znajac doklanie historii ale wiele osob bardzo chwali sobie Atrederm, probowalas juz?

      Delete
  5. Super, że w końcu udało Ci się znaleźć osobę, która wie jak "ugryźć" problem. Czasami mam wrażenie, że takich specjalistów u nas jak na lekarstwo.
    Jesteś dowodem na to, że można walczyć z tym diabelstwem i to z sukcesami:)Trzymam kciuki, żeby teraz było już tylko lepiej:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Heeej,
      wiesz, problem w tym, ze na tradzik sie nie umiera i jako choroba jest on po prostu bagatelizowany, niestety. A dobrego lekarza to dzis ze swieca szukac. Trzymaj kciuki aby po zakonczeniu kuracji juz nie wrocilo!
      buziaki

      Delete
  6. Jejku jak ja Ci zazdroszczę teraz tej twarzy!
    Jutro idę na studniówkę, a moja buzia to coś okropnego.. nic prócz makijażu mnie nie uratuje :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Ginger,
      ja w twoim wieku tez mialam silny tradzik, wiem jak ci z tym zle ale nie pozwol, aby ten syf zniszczyl ci jutro zabawe studniowkowa! Taka impreza jest tylko raz w zyciu i ciesz sie tym, zrob sobie makijaz korygujacy i zatancz poloneza z podniesionym czolem!
      Pieknie byc mlodym wiec korzystaj z tego!
      pozdrawiam i zycze wspanialej zabawy na studniowce!!!!!!!!

      Delete
    2. Miałam ekstra makijaż, jedno szczęście że pozakrywał czerwone przebarwienia.. zabawa była świetna :) ale prócz tego nadal się borykam z tym wszystkim, chciałabym znaleźć takiego dermatologa jak Ty tu na pomorzu.
      Mam dni, że wytrzymuję bez dotykania twarzy, a nadejdzie gorszy dzień i niszczę to co "rozpoczęłam" parę dni przed. Jakaś totalna masakra... :/

      Delete
    3. Bardzo sie ciesze, ze zabawa byla udana?
      Jak tam matura poszla???

      Delete
    4. Aaa matura to mojego braciszka, ja towarzyszyłam tylko na studniówce :)
      Moja czeka mnie za rok..

      Pozdrawiam!

      Delete
  7. Teraz widać tę prawdziwą radość na twarzyczce :) i tak ma być! już zawsze :)
    To co piszesz wcale nie jest przyziemne - nie zrozumie tego chyba nigdy nikt, kto nie doświadczył tego paskudztwa na własnej skórze.
    Jak to trafnie napisałaś - wszechobecny wzrok ludzi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu,
      ano tak, radosc jest ogromna :)
      A ludzie potrafia byc okrutni, pamietam jak z moja twarza bylo zle a ja musialam chodzic bez makijazu, bo akurat bylam w czasie jakiejs kuracji, potrafili gapic sie na moja twarz, podsmiechiwac... albo po prostu przy rozmowie nie wiedzieli gdzie oczy podziac. Straszne to.

      Delete
  8. Trzeba mieć trądzik żeby zrozumieć ile pewności siebie daje gładka twarz :) Dobrze, że "udokumentowałaś" swoją kurację bo będzie na pewno dawać nadzieję wielu osobom które ją straciły po latach walki z trądzikiem. Efekty są ekstra! Naprawdę cieszę się Twoim szczęściem! :))

    Bogna

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Bogna,
      kuzynka cie uprzedzila z komentarzem :) Oj tak, pewnosc siebie jest wprost proporcjonalna do stanu mojej twarzy. Teraz wychodzi na prosta :)
      Mam nadzieje, ze moj blog komus pomoze, z takim zamiarem go zakladalam, fajnie miec udokumentowane etapy leczenia, widzec postepy na zdjeciach.
      Dziekuje serdecznie za mile slowa i pozdrawiam!
      BAsia

      Delete
  9. Jaki piekny nosek bez zaskórników i jakie Ty masz oczy niebieskie:) moja sliczna Basia:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczy po sasiedzie bo cala rodzina ma brazowe :)

      Delete
  10. Wyglądasz bardzo ładnie, cera prawie idealna ;)Też nie lubię gdy ktoś zbyt długo przygląda się mojej buzi ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ludzie to puste glowy, wiadomo ze wstydzimy sie swojej cery jezeli jest zapryszczona a oni potrefia jeszcze zadac pytanie: co tutaj masz? szok
      U mnie zostaly juz w sumie w wiekszosci blizny z ktorymi moj dermatolog sie upora laserem juz po kuracji!
      pozdrawiam

      Delete
  11. Twarz wygląda super!
    Ja czasem myślę że nigdy nie wygram z trądzikiem, czasem jest lepiej, ale po tym zawsze przychodzi mi pogorszenie. :(
    Mam dobrą panią doktor, przed poznaniem jej byłam cała obsypana, teraz walczę z zaskórnikami, ale mam masę blizn okropnych na policzkach. No i ostatnio znowu mnie wysypało, a niedługo mam studniówkę i chciałabym wyglądać jak najlepiej.
    W trądziku najgorsze jest to jak odbiera pewność siebie, w złe dni mam ochotę zapaść się pod ziemie, jak z kimś rozmawiam myślę tylko o tym ze ta osoba widzi jaką mam brzydką skórę. Gdy twarz wygląda lepiej to od razu mam więcej chęci do życia, związuje włosy i jestem bardziej odważna.
    Bardzo cieszę się z Twojej poprawy i mam nadzieje że problem już nie wróci!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mudi,
      blizny zawsze mozna potraktowac laserem ale dopiero wtedy jak juz na buzi nie beda sie tworzyc nowe wypryski, niestety. Ale jak juz pisalam wyzej do Ginger nie pozwol aby tradzik popsul ci studniowke! Ja tez mam to samo, moje dobre samopoczucie spada wraz z iloscia nowych zmian tradzikowych. A ludzie gapia sie na nas jak na tredowatych! Straszne to, sprawia, ze czlowiek czuje sie jeszcze gorzej z calym tym syfem.
      Nie dajmy sie, jest nas wiele, mozemy sie wspierac!
      pozdrawiam i zycze udanej zabawy studniowkowej!!!!

      Delete
  12. Wyglądasz ślicznie:)! Szczególnie zazdroszczę policzków, bo moje niestety mają się coraz gorzej. Z braku środków i zaufanego lekarza ratuję się Atre, mam nadzieję, że cokolwiek zdziała. Strasznie się cieszę, że Twoja kuracja się udała, pozdrowienia i gratulacje:).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czesc Kotku,
      moja kuracja przynosi efekty ale nie jestem jeszcze tak odwazna by powiedziec, ze sie udala,dopiero pare miesiecy po odstawieniu izo sie okaze. Jak atre na ciebie dziala?

      Delete
    2. No tak, racja, czas pokaże faktyczne efekty, ale jestem jak najlepszej myśli, sądząc po fotkach:). Jak na razie użyłam Atre 3 razy, miałam egzaminy i niekoniecznie chciałam na nich wystąpić z poparzoną twarzą:). Skóra schodzi jak marzenie, ale muszę się przyłożyć do regularnej aplikacji, żeby zobaczyć rezultaty.

      Delete
    3. Jezeli juz jestes po egzaminach to siup siup, przykladaj sie do Atre, to dobry lek.

      Delete
  13. Jesteś przepiękna :) Bardzo się cieszę razem z Tobą.

    PS. U mnie też jeden policzek zawsze gorzej ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Heeeej,
      jak milo, ze wpadlas! :)
      Zastanawiam sie z czego to wynika, ze zawsze wiecej mnie wysypuje na prawym? jakies fatum prawej strony? nie mam pojecia.
      A jak u Ciebie?
      pozdrawiam

      Delete
    2. U mnie gorszy policzek to lewy, ale za to gorsze połowy brody i czoła są po prawej stronie... Nie mogłoby chociaż jakoś symetrycznie?

      Delete
    3. Kotku,
      ja np czolo zawsze mialam czyste ale po co ja sie pytam skoro dlugie lata nosilam grzywke :)

      Delete
    4. BAsiu, u mnie też prawy policzek gorszy, ale też więcej przy nim niestety "grzebałam", więc u mnie chyba z tego to wynika... A poza tym jest również nieźle, może niebawem pochwalę się zdjęciami na blogu :)

      Pozdrawiam cieplutko

      Delete
    5. dziewczyny wydaje mi sie, ze a dysproporcja wynika z tego, ze kobiece jajniki nie pracuja tak samo i zawsze jeden produkuje wiecej testosteronu odpowiedzialnego za tradzik. Bardzo podobnie jest zreszta u mezczyzn, ktorzy potrafia rowniez lysiec nierowno - z jednej strony wiecej bo zawsze jedno jadro produkuje wiecej androgenow:)

      Delete
    6. Italianka, w takim razie czekam na zdjecia, ciesze sie, ze u ciebie jest lepiej.

      Ziemolinko, ale ja hormony badam regulanie i zawsze wszystko w normie, testosteron tez. Wiec jak to jest? Rowniez lysienie androgenowe powinno byc spowodowone zwiekszona produkcja testosteronu ale skoro moj jest w normie to o co chodzi?

      Delete
    7. I tradzik i lysienie jest spowodowane androgenami ale dokladniej nadwrazliwoscia na meskie hormony poprzez zbyt duza ilosc receptorow testostronu. Czyli mimo, ze hormony mamy w normie, organizm mysi, ze jest ich za duzo. Oczwiscie badanie hormonow tego nie wykaze, natomiast jesli bardzo chcesz wiedziec zbadaj sobie poziom bialka SGBH, choc uwazam, ze to bez sensu, bo jest drogie a i tak nie zmieni przebiegu leczenia, mozesz tez zapytac Gorskiego:)

      Delete
    8. Ja juz mam diagnoze sie teraz skupie sie na ladowaniu kasy w leczenie :) A ty jak? umowilas sie juz na wizyte? hm? :)

      Delete
  14. dowód na to ,że nigdy nie wolno się poddawać, i trzeba walczyć o czystą i zdrową skórę , 3mam kciuki aby i u mnie i u Ciebie żaden pryszcz się już nigdy nie pojawił ;), pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj to ja sie dolaczam do trzymania tych kciukow za wszystkie sloneczka, ktore mnie tutaj odwiedzaja! Aby nasz buzie byly wolne od pryszczy!!!!
      pozdrawiam cieplutko

      Delete
  15. BRAWO, JESTEŚ PIĘKNA!!!!! dzielna dziewczyna z Ciebie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana moja!
      juz myslalam, ze o mnie zapomnialas!!!
      Jak sie miewasz ty i twoja buzka?
      pozdrawiam cieplutko

      Delete
  16. Basiu, wygądasz wspaniale, cudowna buzia!!!!!!!!!!!! Jestem pod wrażeniem:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Machachaaa,
      wiesz jakiego mam banana jak patrze w lustro :) ide spac z mysla, ze nie boje sie co jutro mi sie znowu wykluje, pieknie jest. Oby to trwalo i po kuracji.
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
    2. Tak już zostanie Basieńko, będzie dobrze!!!!!!!!!!!! Buziaki

      Delete
    3. Staram sie myslec pozytynie ale gdzies tam w podswiadomosci czai sie mysl, a co jak i tym razem sie nie uda :-/ Coz, tak czy siak na pewno sie o tym dowiecie z blogu :)

      Delete
  17. super efekty :)
    pamiętam moje pierwsze miesiące po izoteku kiedy tez miałam taką cerę bez skazy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Gosiu,
      mam rozumiec, ze po odstawieniu u ciebie nastapil nawrot? napisz prosze po ilu miesiacach i czy tradzik jest tak samo nasilony jak przed kuracja. Nie bede owijac w bawelne, ze boje sie nawrotu...
      pozdrawiam

      Delete
    2. przez pierwsze 2 miesiące po odstawieniu czasem coś się pojawiło, ale tyle co nic. Potem przez 4-5 miesięcy było idealnie :) no i tak od jesieni się zaczęło pogorszenie, głownie wróciła mi kaszka na całej twarzy- moja największa zmora :( no, a z typowymi syfkami raz lepiej raz gorzej, cały czas stosuje retinoidy zewnętrznie, teraz za poradami ziemoliny atrederm.
      Pogodziłam się juz chyba z tym, ze nie da się tego wyleczyć raz na zawsze i walczę, ale naprawde jest duzo lepiej niz kiedys :)
      Mam nadzieję, ze u Ciebie zakończy się pełnym sukcesem ! :)

      Delete
    3. Gosiu,
      ja tez tak mialam po pierwszej kuracji. Okazalo sie, ze dawka byla za mala oraz za krotko leczenie trwalo, niesty wina bylej mojej pani dermatolog...
      Jak sie spisuje Atre?
      pozdrawiam

      Delete
    4. Do kuracji atre pasuje tylko jedno słowo - łuszczenie :D nawet izotek wymięka. Zmian ropnych mam mało, ale kaszki na całej twarzy narazie nie ruszył niestety :(

      Delete
    5. Luszczenie jest dobre! Mi przy Izo skora nie luszczy sie mocno wiec tutaj zalezy po prostu od ogranizmu i chyba ogolnej topornosci i grubosci skory.
      A jak dlugo juz stosujesz? Na kasze tez powinno w koncu zadzialac!

      Delete
    6. Hej Gosiu,
      jak tam u Ciebie? pozbylas sie tez kaszki? mam nadzieje, ze tak!
      pozdrawiam cieplutko!

      Delete
  18. Naprawiam swoj niewybaczalny blad i juz sie wpisuje :)


    cudownie Ci w tej czerwonej szmince......ale co sie dziwic skoro ladnemu we wszystkim ladnie :*

    ReplyDelete
  19. Witaj Basiu, mam na imię Michał, przygodę z Aknenorminem rozpocząłem 1,5 miesiąca temu, jestem trochę załamany, ponieważ nie widzę większych efektów... bardzo dokucza mi suchość ust i ściągnięcie skóry, wypróbowałem wiele kremów, ale tylko Cetaphil przynosi jej ukojenie. Na noc jest ok, ale w dzień strasznie się po nim świecę (o zgrozo) i przez to trądzik wygląda jeszcze mniej estetycznie... czy mogłabyś polecić mi jakieś kremy, lub sera, które można stosować na dzień bez groźby mega świecenia, które jednocześnie będą dobrze nawilżały biedną skórę? Z góry dziękuję za odpowiedź

    Michał
    XOXO

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj,
      a nie dostales zadnych masci/kremow od demratologa? Ja podczas calej kuracji mam dodatkowo przepisywane masci oraz kremy na wzmocnienie czyszczenia. Niejmniej jednak jezeli czuje, ze skora zaczyna sie burzyc i potrzebuje nawilzenia to u mnie swietnie sprawdza sie: Hydreane Legere z La roche possay. Ladnie sie wchlania i dobrze nawilza buzie.Albo hydraphase legere z tej samej firmy. najlepiej popros w aptece o probki obu i zobacz ktory ci lepiej podejdzie.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  20. Moze to i przyziemne ale dlaczego mialabys sie nie cieszyc,ze wreszcie wygralas z tradzikiem? Ja sama z wlasnego doswiadczenia wiem,jak ludzie potrafia Cie traktowac,gdy widza, ze masz buzie usiana pryszczami. Wiem, poniewaz cale liceum u mnie to byl horror. U Ciebie jest bardzo pozytywna zmiana, jestem pelna podziwu! Pieknie teraz wszystko wyglada, na zagojone, wygladzone! Jestem zachwycona i trzymam dalej za CIebie kciuki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Seanaith,
      boje sie cieszyc poniewaz juz kiedys bylam leczona izo (coprawde zle ale jednak) i po roku wszystko mi wrocilo. Teraz jest inny dermatolog i inna bajka ale zmora gdzies tam w podswiadomosci jednak sie czai.
      Jak na razie jest pieknie!
      I oby tak zostalo.
      pozdrawiam cieplutko

      Delete
    2. Tego Ci z całego serca życzę, żebyś się na DŁUUUUUGO lub na stałe wyleczyła z tej zmory. Trzymam nadal kciuki i życzę wszystkiego dobrego :)) Buziaki!

      Delete
  21. Basiu, maam na imie Joanna i 18 lat. Swoją walkę (mam nadzieję, że) wygrałam już 10 miesięcy temu z pomocą Izoteku. Trądzik mam odkąd pamiętam. Nie przypominam sobie wcześniejszych wspomnień bez niego... Od zawsze nie mogłam patrzeć na podkłady, róże, kolorówkę bo na twarzy widać było tylko pryszcze. Dziś, dziękuję Bogu, że nigdy nikt mi nie powiedział nic obraźliwego z tego powodu.Chodź pewne wymowne spojrzenia zapadają w pamięć:(. Miałam to szczęście, że miałam naprawdę dobrych przyjaciół. Kilku, ale to chyba dzięki nim nie przeżyłam załamania. Trądzik był naprawdę obrzydliwy miałam wielkie, ropniaki, które usilnie wyciskałam a wiadomo jak to się kończy... Moja mama powtarzała mi, że ona też to przeszła i minie mi, za to kupowała mi drogeryjne toniki, kremiki i cały ten chłam. Ale to nie mijało, a ja byłam już w 1 liceum i nigdy nie miałam chłopaka. Nigdy nie byłam też u dermatologa. Pewnego dnia sama poszłam i zapisałam się sama. Pani dermatolog przepisała mi maść, już nie pamiętam jaką ale to była mała biała tubka z białym, wodnistym żelem. Wierzyłam, że ten krem to cud. Codziennie smarowałam nim twarz, choć szczerze to ja się nim NAMASZCZAŁAM. Traktowałam to jak rękę boską w płynie, a każde znikniecie krosty było prawdziwym sukcesem. Niestety po ok 4 miesiącach pozbyłam się złudzeń. Moja kuzynka poszła do derm. i dostałą ten sam specyfik. Ale uwaga, z zaleceniem że jeżeli nic sie nie zmieni po miesiącu dostanie coś innego. Myślałam, że umrę. Nigdy nie poszłam więcej do miłej pani. Zaparłam się i poszłam do kolejnej. Tam mówiłam, że stosowałam wszystko z arsenału drogerii i tą ostatnią maść ale efektów nie było żadnych. Pani doktor popatrzyla na twarz i powiedziala, że spróbójemy izotekiem. Nie miałam pojęcia co to jest, nigdy o tym nie czytałam i teraz myślę, że dobrze. Po kosztownej kuracji mam swoją cerę. W końcu ją odzyskałam i płaczę dziś kiedy o tym piszę, bo w końcu czuje się na równi z koleżankami. Nie chcę się spotykać już gdy jest ciemno, lub półmrok ale w słoneczny dzień, bo niczego się nie wstydzę. Ten kto tego nie przeżył nigdy tego nie zrozumie. Tego palącego wstydu, gdy ktoś mówi o czystej twarzy, podkładach, gdy mówi się o trądziku. Tak chyba palący wstyd to najlepsze określenie... wstydziłam się zawsze, gdy byłam w szkole, u rodziców w pracy, w autobusie. Wszędzie. Ale to koniec i dziś wierzę, że to już koniec. Jestem w maturalnej klasie a dziś nie malowałam się i robię to często. Może nie jestem najpiękniejsza ale to uczucie, gdy delikatnie błyszczy mi się gładka cera od kremu nawilżającego jest nie do opisania. Dziś drobne krostki przyjmuje uśmiechem i cierpliwie czekam, aż same przejdą. Twarz rozpieszczam maseczkami, olejkami i naturalnymi kremami. I o ile funkcjonują włosomaniaczki to ja jestem twarzomaniaczką! Uśmiecham sie do siebie i cieszę się każdym dniem! Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu,
      powialo optymizmem, ktory jest tak potrzebny dla kazdej walczacej z tradzikiem osoby. Dziekuje ci za piekny wpis i z calego serca gratuluje!
      No i zdania matury zycze! Jak poszlo??? :)

      Delete
  22. Nie zapeszam, bo jeszcze 3 egzaminy ale jak na razie lepiej niż się spodziewałam:)) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  23. Hej, jestem tutaj nowa, ale mam zamiar nadrobić wszystkie posty, bo o swoim problemie piszesz w bardzo ciekawy sposób! Od miesiąca leczę się axotretem i mam problem z codziennym makijażem, stad moje pytanie - czy możesz polecić jakiś podkład? Wiem, że skóra skórze nierówna, ale jestem w stanie wypróbować naprawdę wiele. Twoja buzia naprawdę wyglada gladziutko na ostatnim zdjęciu, ślicznie :) ciężko mi znaleźć jakiś lekki podkład, który nie będzie zatykał porów, nie będzie podkreślał wysuszeń wokół nosa i na czole, a przy okazji fajnie gdyby zakrył to co wyskakuje :(
    Z góry dziękuje za odpowiedź!!

    Paula

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Paula, w czasie kuracji ja z powodzeniem stosowalam Vichy Dermablend, daje bardzo dobre krycie a przy tym nie zapycha. Oczywiscie na skorze podraznionej, przesuszonej (jak to czesto bywa przy kuracji izo), nie ma takiego podkladu, ktory bedzie na skorze wygladal idealnie, skorki zawsze beda wychodzic ale to minie jak tylko skora dojdzie do siebie. Wiec glowa do gory bo to efekt przejsciowy I pewnie juz po 2 miesiacach nie masz z tym problem :)

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)