Monday, 8 October 2012

Wchodzenie po raz drugi do tej samej rzeki... czyli dlaczego zdecydowałam sie na ponowną kuracją Izotretinoiną.

Witajcie, posucha była wielka na blogu, ale przychodzę do Was z tematem, który jest gorący i wielu na pewno zainteresuje.
Wszystko zaczeło się od mojej koleżanki z Leszna, która już jakiś czas polecała mi swojego dermatologa (uściślając to dermatolog-alergolog). Pomógł bardzo wielu osobom z jej otoczenia, w tym także jej oraz jej mężowi. I nie chodzi tutaj tylko o trądzik, ale też inne sprawy skórne, nie rozwodząc się - powiedziała, że jest dobry.
No i skusiłam się, zgłosiłam się do niego jako tzw. trądzikowiec po przejściach (x dermatologów przemielonych, x leków, maści oraz kremów, 15 lat przymusowego walczenia). Zresztą kto mnie czyta regularnie sam wie, jaka jest moja historia.
Zanim weszłam do gabinetu, koleżanka otrzegła mnie abym była przygotowana na to, że pan doktor jest specyficzny... yyyyy tzn. ze parę osób już mu trzasneło drzwiami...Poczekalnia na wpół pusta (a co, trzeba być optymistą, nie mogę przecież napisać, że była na wpół pełna...).
Dodam, że to była sobota (co akurat mi jest bardzo na rękę z racji tego, że mieszkam w innym kraju niż pan doktor); na jedną osobę przypadało ok 20min, swoje jednak trza było odczekać więc weszłam po 1.5 godz czekania.
Po papierkowej robocie, kartotekach, funduszach zdrowia i peselach padło pytanie, z czym przyszłam (choć z racji tego, ze byłam bez makijażu to bylo raczej pytanie retoryczne). Musiałam jeszcze pokazać plecy i dekold a potem usłyszałam od pana doktora: no dramat, jest bardzo źle...

Dowiedziałam się, że mam do wyboru TYLKO 2 rzeczy:
a) leczenie za pomocą złuszczania naskórka, aż się dojdzie do skóry własciwej. Wygląda to nieładnie, bo w początkowej fazie przypomina się jaszczurkę. Efek utrzymuje się przez 6 miesięcy, potem nawrót choroby (piszę Wam mniej wiecej tak, jak mi to przedstawił dermatolog, bez ubarwiania, bez naciągania, kawa na lawę),
b) leczenie Izotekiem... tutaj od razu się wtrąciłam, że ja już byłam leczona Aknenorminem (odpowiednik Izoteku tylko pod inną nazwą). Pan doktor zapytał o dawkę i czas leczenia... okazało się, że byłam leczona zarówno za małą dawką jak i w za krótkim czasie (i jak tu #$%#^& wierzyć lekarzom!!!). Niestety kuracja ta była od początku skazana na niepowodzenie.
- "Pewnie leczyła Panią kobieta"...
- ..... (jasnowidz czy co?) "Tak Panie doktorze"...
- "No, bała się dać porzadnej dawki... jeżeli zdecyduje się Pani ponownie na leczenie Izotekiem to teraz jest już tylko 80% szans na zupełne wyleczenie... a tak byloby 100%. Będzie to kuracja bardzo długa (około roku), droga i bardzo nieprzyjemna, będą duże skutki uboczne bo dawka będzie maksymalna. Decyzja należy do Pani, innych opcji nie ma."

Spodobała mi się jego rzeczowość, to są opcje, takie będą wyniki. Take it or leave it.
Nie wiem, czego oczekiwałam jak tam szłam. Po cichu liczyłam, że wyciągnie jakąś maść-cud, tutaj proszę nakładać 3x dziennie i trądzik minie jak ręką odjął... niestety.
Zdecydowałam się na leczenie Izo... będę się tutaj z Wami dzielić wszystkim, co dotyczy tej kuracji.
Postaram się Wam wrzucić zdjęcia z wielkim zbliżeniem mojej twarzy w stanie obecnym, raz w miesiącu będę wrzucać update. Mam na prawym policzku dużo blizn (pokazywałam Wam już na jednym zdjęciu), które pan doktor za rok będzie usuwał laserem.
To ostatnia moja walka, jeżeli tym razem się nie uda, to oświadczam wszem i wobec, że pogodzę się ze swoją pryszczatą buzią.

2tydz. kuracji Izotekiem:
- dawka 3x dziennie 20mg,
- 3x dzinnie smarować twarz Metronidazolem,
- koszt: wizyta u dermatologa 100zl, 3op Izoteku oraz Metronidazol: 300zl
- nastepna wizyta: 27.10., do tego czasu zrobic testy krwi.

Skutki uboczne:
- suchość ust (nie ruszam się nigdzie bez pomadki),
- płaczliwość (chociaż zblizają się "moje dni" więc ciężko stwierdzić, czy to tylko i wyłącznie wina Izo),
- łuszcząca się skóra nosa,
- mały wysyp pryszczy (głównie linia zuchwy oraz broda),
- zapobiegawczo stosuję kurację natfą kosmetyczną z sokiem z pokrzywy na włosy, bo boje się, że zaczną lecieć.

Rezultaty:
- widocznie zmniejszone pory,
- zniknęły wągry z nosa (pewnie przez to intensywne złuszczanie),
- zniknęły pryszcze z dekoldu

Nadal nie jestem przekonana do tej kuracji i źle mi z tym, że truję swoje ciało, ale już się zecydowałam więc trzeba iść dalej. I znowu jest nadzieja, że będę wyleczona... ale jest też strach, że i tym razem polegnę...

BAsia

P.S. Jeżeli ktoś z Was jest z okolic Leszna to mogę polecić tego dermatologa.

55 comments:

  1. Ja jednak nadal liczę na cud natury :) nie stosuje żadnych kremów typowo tradzikowych, liczę na to ze pozbęde sie go tak szybko jak sie pojawił, jednak jak juz bede w Twoim wieku nadal borykać sie z tym problemem, to sie pewnie zdecyduje , choc rok czasu to bardzo dlugo.. Ale mam nadzieję ze u Ciebie bedzie widac efekty, życzę powodzenia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A jak bede w Twoim wieku :) Ale to zabrzmialo hehe. Pozyjemy, zobaczymy. Jak pisalam, zle mi z tym ale tam mala widzina tego, ze byc moze pozbede sie tego syfu raz na zawsze dodaje mi otuchy!.
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
    2. Haha, no moze Cie postarzylam troszeczke, no ale o prawie polowe mlodsza jestem dlatego tak (choc wiem ze kazde z nas nadal czuje sie dzieckiem :) ) pozdrawiam i trzymam kciuki! :D

      Delete
    3. Spoko, robawilas mnie. Ja juz dawno nie czuje sie dzieckiem, a od czasu jak na mojej skorze zaczely oprocz pryszczy pojawiac sie tez drobne zmarszczki, to juz nawet nie wygladam hehe.

      Delete
  2. No to dzielna jesteś, odważna. Trzymam mocno kciuki!!!! Pół roku temu miałam podobną wizytę i ... jednak nie podjęłam takiej decyzji, jakoś boje się o moje podroby. A że aktualnie jestem w połowie kuracji kwasami i jestem mega zadowolona, to utwierdzam się w słuszności mojej decyzji. POZDRAWIAM CIEPŁO!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja bym powiedziala raczej zdesperowana jestem. Ja tez sie boje o moje flaki ale skoro moje cialo juz mnie tyle lat gnebi to teraz moja kolej :) Baaardzo sie ciesze, ze u ciebie kuracja kwasami dziala, dla mnie to byl za maly kaliber, niestety!!!!
      buziaki Stulcia!

      Delete
    2. Pisz na bieżąco co u Ciebie proszę, bardzo się martwię ale wierzę, że tym razem się uda!!!

      Delete
    3. Oj kochana moja, postaram sie pisac jak naczesciej i wrzucac tez zdjecia pyszczocha bez makijazu aby bylo widac co sie na nim dzieje lub tez nie dzieje.
      buziaki

      Delete
  3. No tak, co prawda ja nie walczę akurat z trądzikiem tylko z wypadającymi włosami od nastu lat, ale wiem jak to jest przechodzić przez ręce tylu lekarzy a ostatecznie usłyszeć, że i tak właściwie nie ma wielu kuracji które pomogą. A najgorsze już to spotkać lekarza który ma totalnie gdzieś problem.
    Będę trzymać kciuki, żeby kuracja się powiodła :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje, oby tym razem sie udalo!

      Delete
  4. No to nie mam wyboru jeżeli chodzi o komentarz. :) Życzę powodzenia i trzymam kciuki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Emilko,
      dziekuje! A jak tam u Ciebie buzia?

      Delete
    2. Pięknie rozdrapałam się nad linią szczęki i mam cztery wspaniałe ropniaki. Po dwa na każdą stronę. Chyba sobie muszę ręce związać. Bo gdyby nie te moje odruchy z drapaniem, to już bym miała czystą buźkę. No, może nie idealnie czystą, ale taką znośnie czystą - wiesz, o co mi chodzi. ;)

      Delete
    3. Oj taaak. Dla nas tradzikowcow pojecie czystej buzi to teoria wzgledna :) Przeciez my nie liczymy na pupe niemowlaka ale na buziola bez syfa, pal liczo rozszerzone pory, wagry i male zaskorniki :)
      Niestety ciezko sie wychodzi z nalgu drapania/wyciskania...

      Delete
  5. Bardzo mi zaimponował ten lekarz- mozesz podac nazwisko? chetnie bym go poznala. Basiu tym razem na pewno sie uda! trzymam kciuki moooocno:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No mi zaimponowal bardzo! Widac, ze zna sie na rzeczy. Moja znajoma (ta, ktora mi go polecila) leczy sie u niego na wypadania wlosow. Podam ci namiary dzisiaj wieczorem na maila, przyjmuje w 2 miejscach, ja bylam akurat w Koscianie. Mam od niego wizytowke to wszystko ci potem napisze. POLECAM, naprawde.

      Delete
  6. Ojej jestem w szoku, bo myślałam, że z Twoją cerą Basiu jest OK, zresztą na ostatnich zdjęciach wyglądała super, nie widać było żadnych problemów, a tu proszę :(
    Na mojej ost.wizycie pani Dermatolog przepisała mi Tetralysal i powiedziała, że jak nie zadziała to pomyślimy o Izoteku, ale na szczęscie jest coraz lepiej więc mam nadzieje, że jak narazie nie będe musiała przyjmować Izoteku, ale co będzie dalej nigdy nic nie wiadomo... więc chętnie będę śledziła Twoją ostatnią walkę :)
    Trzymam kciuki i życzę Basieńko powodzenia i wytrwałości w tej walce.
    Myślę, że w Twoim przypadku będzie to ostatnia walka, ale bardzo skuteczna!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Justynko,

      moja cera na zdjeciach to efekt dobrego makijazu, ktory przez lata tradzikowania opanowalam do perfekcji ale nie da sie tego zrobic na plecach czy dekoldzie.
      Zastanawiam sie nad toba w kontekscie tego, co powiedzial moj dermatolog, ze dziala tylko zluszczanie lub Izo. Ale jezeli widzisz poprawe to bardzo ale to bardzo sie ciesze, bo wiem ze swiat od razu wydaje sie piekniejszy!!!
      pozdrawiam cieplutko

      Delete
    2. To gratuluje Basiu tak perfekcyjnego makijażu. U mnie nie wygląda on tak pięknie, oczywiście strasznie się świecę przez co moje rozszerzone pory są bardziej widoczne niż bez makijażu brrrr ale teraz już wiem, że używam niewłaściwych kosmetyków. Koniecznie i jak najszybciej muszę przerzucić się na Twój sposób i vichy dermablend:)
      A jeżeli chodzi o to co powiedział Twój dermatolog to zapewne miał racje, że skuteczny jest tylko Izotek i złuszczanie, bo ten mój Tetralysal biore już pare dobrych lat (wcześniej brałam Tetrcykline) i zawsze tak było i jest, że w trakcie przyjmowania i jakiś czas po jest OK, a później zawsze wcześniej czy później powtórka z rozrywki... Może już lepiej byłoby przejść raz porządną kuracje Izotekiem, niż tyle lat brać te antybiotyki, które działają chwilowo :( i zawsze łudzę się, że może już nie wróci ten trądzik, a on potwór jeden zawsze wraca ;(
      Pozdrowionka

      Delete
    3. Zdecydowanie przerzuc sie na dermablend.
      No wlasnie tak sie zastanawialam po co te antybiotyki skoro i tak nie lecza do konca i na zawsze. Ja tez bralam Tetra i pomagalo tylko i wylacznie na czas brania, potem nawrot. Wiec po co to?
      pozdrawiam

      Delete
  7. Szkoda tylko, że dermatolodzy się nad tym nie zastanowią i tego nie zmienią!!! tylko przepisują mi już tyle lat w kółko ten beznadziejny antybiotyk. Przepraszam w sierpniu moja Pani Dermatolog do której chodzę od dłuższego czasu pierwszy raz coś wspomniała o Izoteku, ale na tym się skończyło, a przepisała jak zwykle Tetralysal. 3 października wybrałam się na wizytę do innego dermatologa...szłam z taką nadzieją...myślała że może ten przepisze jakieś cudo, ale szybko się rozczarowała i wyszłam oczywiście z receptą na Tetralysal :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie na tym poleca caly ten syf. Czasami mam wrazenie, ze oni nie chca nas do konca wyleczyc bo kto im potem bedzie kapsy nabijal? Po co ci daja te antybiotyki skoro ewidentnie przez tyle lat nie pomogly? Szkoda twojej watroby, to juz lepiej w nia uderz raz i porzadnie i po krzyku. Powiem ci, ze lekarze boja sie Izo, zwlaszcza w przypadku kobiet bo wiadomo, absolutnie nie wolno w tym czasie zajsc w ciaze, lekarze boja sie ryzyka, bo ogolnie skutki uboczne brania Izo sa duze i czeste. Ja mam wyjatkowo oporny organizm ale tez mi wlosy zaczynaja leciec, oprocz tego pare innych efektow ubocznych ale wiadomo, jako tradzikowiec przetrzymam wiele byle sie tego syfu pozbyc raz na zawsze.

      Delete
    2. Teraz nie mam wyjścia dokończę brać ten antybiotyk, zostało mi go jeszcze na jakieś ok. 20 dni i pożegnam się z nim raz na zawsze. A później jak będzie nawrót hmm...a może nie będzie:) w sumie sama w to nie wierze, nie ma sie co łudzić, ale pomarzyć zawsze można;)... wtedy jak coś to Izotek i pozbędę się problemów z cerą raz na zawsze...ale byłoby pięknie :)

      Delete
    3. To fakt, jak juz bierzesz to wez cala dawne, nie ma sensu przerywac w polowie. No i zycze Ci aby nawrotu nie bylo tym razem a jezeli bedzie, to pozostaje Ci ciezszy kaliber i ciezka decyzja.
      pozdrawiam

      Delete
  8. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  9. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  10. Gratuluję odwagi i życzę powodzenia! Choć tak jak napisała jednak z czytelniczek, na zdjęciach nie było widać, że problem jest tak poważny.
    Ja właśnie po rocznym leczeniu u PANI dermatolog podziękowałam..niestety zero poprawy. Może kiedyś i ja trafię na dobrego lekarza.
    Za niedługo zaczynam kurację Atredermem (dzięki Ziemolinie). Mam nadzieję, że podziała.
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Dominiko,
      Ziemolinka byla tak dobra i wrzucila moje zdjecie w pelnym makijazu czyli nie widac problemu. Wczoraj zrobilam sobie pare zdjec po zmyciu makijazu i mam zamiar wrzucic je teraz tutaj bo chce, aby bylo widac zmieniajaca sie cere po kuracji Izo.
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
  11. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Będę obserwować Twoje zmagania z trądzikiem (też go mam :-/) :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj,
      mam nadzieje, ze znajdziesz cos dla siebie i razem zawsze razniej :)
      No i przede wszystkim powodzenia w pokonaniu tego swinstwa.
      pozdrawiam

      Delete
    2. Pewnie :-) Dziękuję, wzajemnie.

      Delete
  12. Witaj ;) trafiłam tu z bloga Kosmotolog. Z chęcią będę czytać Twojego bloga ponieważ sama walczę z trądzikiem od 11 lat i nic nie pomaga.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej!
      Zapraszam i oczywiscie trzymam kciuki, abys znalazla swoj zloty srodek na pozbycie sie tego swinstwa.

      Delete
  13. też trafiłam dzięki Ziemolince i z wielką chęcią będę tu zaglądała i obserwowała Twoje postępy! ;) życzę powodzenia w tej walce :) nie znam zbytnio Twego problemu, nie jestem znawcą ale z tego co się naczytałam na trądzik pomaga bratek ;) picie codziennie przez dłuższy okres ;) może się tym wspomagaj?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakies 10 late temu pilas bratek regularnie przez 1 rok. Jak widac po ostatnich moich zdejciach nie pomoglo :) Bratek nie zaszkodzi ale tez nie wyleczy tradziku, chyba ze jakas lekka postac.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  14. trzymam kciuki! u mnie na szczęście wszystko wyleczone za pierwszym raz, też był aknenormin.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Heeej,
      super, ze juz masz tradzik z glowy! Moge zapytac ile czasu uplynelo od lecznia i jaka dawke bralas?
      pozdrawiam

      Delete
  15. O kurczę. Też się borykam z trądzikiem,przeszłam przez wiele antybiotyków i maści i zakończyłam na Izoteku na dawce 40mg (ważę 53-54kg),kuracja trwała 7 miesięcy. Od kilku dni obserwuję wzrost 2 ropniaków na twarzy. Czuję jakieś krostki pod skórą, chyba powraca:/ Tragedia.
    Powiedx mi proszę co to za dermatolog.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Polish gal,
      jak na moje oko mialas za slaba dawke. Jestes z okolic Leszna, Poznania?
      Prosze napisz mi emailana priv a ja przesle ci namiary na mojego dermatologa.
      Trzymam kciuki abys jednak nie miala nawrotu.

      Delete
  16. Cześć,

    wysłałam Tobie emalia z prośbą o kontakt do dermatologa z Leszna.
    Byłabym wdzięczna za odpowiedz.

    pozdrawiam Monika

    ReplyDelete
  17. Basiu powodzenia w leczeniu! wczoraj tutaj trafiłam i też zdecydowałam się wykupić izotek, mimo wielu obaw i wątpliwości. Jestem już po 1 kapsułce i zobaczymy.
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  18. Witam serdecznie , podaj mi proszę namiary na tego dermatologa. Asiajusq@wp.pl to jest dla mnie bardzo ważne, ręce mi już opadają z bezsilności :(

    ReplyDelete
  19. Cześć, właśnie przeczytałam informację o ilości mg jakie bierzesz/brałaś. Czy nie miałaś wysuszonych miejsc na rękach wyglądających jak przypalanie zapalniczką? Ja biorę dawkę 2 x 20 mg na dzień, przy wadze 60 kg . Z tego, co piszesz, że bierzesz 3 razy to powiem jedno: jestem w szoku! Ja już jestem po jednej kuracji tak samo jak Ty, zaczęłam drugą i szczerze się martwię... Buzia po 3 miesiącach zrobiła się dopiero ładna. Blizny są, rumieńce na twarzy też. Wszystko do dupy... jak wróci ;( Jesteś już po kuracji ? Jak Twoje efekty? Trzymam za to kciuki <3 Nie daj się :D Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  20. Odnośnie mojego postu wyżej chciałam zapytać ile i jak długo brałaś izotek? :) Chętnie to przedyskutuję z Tobą mmm chciałabym :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czesc Beatko,
      ja bralam najwieksza mozliwa dawke czyli 1mg na 1kg masy ciala, waga moja to 58kg wiec dawka wychodzila 60mg. Lekarz zapisal taka dawke wlasnie z racji tego, ze juz jedna kuracje (nieudana) mialam za soba, wlasnie 40mg i tradzik wrocil po okolo roku. Lacznie moja druga i mam nadzieje ostatnia kuracja izo trwala 12 miesiecy. Za niedlugo bedzie rok po zakonczeniu a ja nadal ciesze sie cera bez pryszczy.
      Pozdrawiam,

      Delete
    2. Hej Basiu,
      Trochę czasu minęło, odkąd napisałam tego posta i Twojej odpowiedzi, ale co chciałam napisać... brałam 40 mg przy drugiej kuracji, przez 12 miesięcy, teraz zaczęłam pracować fizycznie w upale i na nowo coś mi wychodzi. Ale to już 7 miesięcy odkąd nie biorę Izo. Czy po takim czasie jeszcze coś wracało? Po pierwszej kuracji 1,5 roku miałam ładną buzię lub względnie ładną buzię. Teraz stosuję kosmetyki zewnątrz. Na podskórne gule Afronis i zewnętrzne wypryski coś wysuszającego np. Effeclar Duo. Dzięki za odpowiedź :* Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko spoksik :*

      Delete
  21. Mogłabym prosić namiary na tego Twojego cudownego dermatologa? :)
    aduuusx3@op.pl

    ReplyDelete
  22. Trafiłam do Ciebie z bloga Ziemoliny. Nie wystarczy mi chyba weekendu żeby przekopać się przez oba blogi aczkolwiek bardzo będę się starać :) Nie sądziłam, że mogę tyle rzeczy dowiedzieć się z blogów właśnie. Ale do rzeczy. Zaczynam walkę z trądzikiem teraz. Stąd moje zainteresowanie tematem. Zawsze mówiłam sobie, że nie ma co, ludzie mają poważniejsze problemy. Ale mam dość. Zainteresowałaś mnie tym dermatologiem z Leszna. Mogłabyś mi podać na niego namiary? Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  23. Witam...Basiu trzymam kciuki za Twoją kurację. Ja do izoteku wracałam już 4 razy. Pierwsza terapia była solidna i miałam mnóstwo skutków ubocznych, ale kiedy tylko trądzik powrócił zdecydowałam się na terapie tzw. podtrzymujące. Już nie będę pisać o tych wszystkich terapiach które są Ci dobrze znane, ale jestem pewna że Izo jest jedyną złotą bronią:) Walcz puki starczy sił i zdrowia. Ja mając obecnie 33 lata myślę o ciąży...i wiem, że znów przyjdzie mi zawalczyć.

    ReplyDelete
  24. Hej, minęło sporo czasu. Czy terapia pomogła? Osobiście byłam u czterech lekarzy dermatologów, każdy z nich proponuje ten lek, pod różnymi postaciami. Nie jestem przekonana do niego i jego skutków ubocznych. Szukam innych metod, obecnie spora poprawa po zmianie diety, zupełne odstawienie cukru, tłustych potraw, glutenu, a nawet nabiału. Do tego życie bez alkoholu i jest to do tej pory najskuteczniejsza metoda. Mam 24 lata, nie zdecyduję się na tą terapię przed ciążą. Jeżeli po ciąży trądzik wróci, wtedy może przemyślę propozycje lekarzy. Proszę tylko o informacje, czy faktycznie lek zadziałał i trądzik zniknął na dobre?

    ReplyDelete
  25. Jak dawka odpowiednia do masy ciała 80 -82 kg?
    Czy jak z 2x20mg przejdę na 3x20mg na dzień będzie ok - wystarczająca?

    ReplyDelete
  26. Witaj, czy mogłabym prosić o namiary na tego dermatologa? Byłabym bardzo wdzięczna :) mail: zazadamek@gmail.com

    ReplyDelete
  27. Cześć Basia,

    weszłam pierwszy raz, ale pewnie będę zaglądać częściej. U mnie rośnie decyzja brania Izo, ale póki co dermatolog nie chciała przepisać na wakacje i dała mi Acnatsc 10mg +0,25mg w żelu do stosowania miejscowo. Nakładam go na dwie godziny przed snem, ale na plecach jest bardzo ciężko. I nie zmienia to faktu, że zasusza stare, ale nie pomaga na nowe. Przeszłam też już niezliczone ilości leczenia tetralysalem, multum maści i rzesze preparatów ziołowo-cudownych. Mogłabyś podać namiar na swojego dermatologa? Nie mam chyba aż tak daleko, a na konsultacje z chęcią bym się wybrała. Mail: dorota.schleiss@gmail.com Z góry dziękuję i pozdrawiam!

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)