Sunday, 28 October 2012

Jazda bez trzymanki - druga wizyta u dermatologa

Witajcie kochani, pewnie z niecierpliwością czekacie na ciąg dalszy mojej leczeniowej sagi. Nie pisałam wcześniej ponieważ dopiero wczoraj byłam u dermatologa co oznacza, że minął dokładnie miesiąc mojej kuracji. 
Weszłam pełna optymizmu do jego gabinetu, sami widzieliście, że skóra mi się po tych paru tygodniach brania Izoteku i smarowania Metronidazolem poprawiła, jeden policzek wyglądał już naprawdę ładnie... Pan doktor zaczął mnie ogladać i świecic na buzię jakimś czerwonym światełkiem:
"No więc Pani Basiu, u Pani chcę przeprowadzić leczenie na zasadzie jazdy bez trzymanki"
" yyyyy ??? " 
"Na polskim rynku dostępne są 4 rodzaje leków z izotretinoiną, mają tą samą substancję aktywną ale różnią się substancjami pomocniczymi tzw. nośnikami i głębokością penetracji w skórze... Będzie Pani leczona niekonwencjonalnie pomieszaniem tych leków w trakcie trwania kuracji, proszę ścisle przestrzegać przyjmowania i upierać się w aptece, aby nie zamieniali leków. Mogą twierdzić ile chcą, że to jest to samo, ale Pani musi ściśle przestrzegać moich zaleceń" (pan doktor jest tak pewny tego co mówi, że nie można mu nie wierzyć, że wie co robi).
Oczywiście zgodziłam się bo to pierwszy lekarz, który wg mnie wie co robi, nie ma zdań typu a może teraz spróbujemy tego czy tamtego, nie. Będzie tak a tak i koniec.
"Widzę, że teraz zacznie się na Pani twarzy armagedon (szit!), proszę się z tym liczyć, będą wychodziły zmiany ropne, często w okolicy żuchwy"... czerwone światełko prawdę ci powie? skąd mu to przyszło do głowy? przecież mam w miarę czystą cerę na dzień dzisiejszy. Dziwiłam się tylko do wieczora, kiedy to poczułam na moim cholernym prawym policzku jakąś podskórną gulę, która już dziś rano powitała mnie bólem oraz czerwonym, wstrętnym kolorem. Oprócz tego pojawiła się masa wągrów..
Kurza twarz, doktor - jasnowidz!
No ale nic, trzeba cierpieć aby potem mogło być lepiej. Najgorszą dla mnie rzeczą jest nowa maść która po nałożeniu na twarz wygląda jak olej, nie wiem jak zrobię na tym jutro makijaż do pracy.

Obecnie moja kuracja wyglada tak:
- 1 opakowanie Izoteku (wychodzi na 1,5 tyg chyba), 
- po zakończeniu Izo mam Axotret, również lek z izotretinoiną (nota bene lek o prawie 30zł tańszy niż Izotek!)
- do tego 3x dziennie musze nakładać tą smalcowatą maść Baneocin :-(
- Tulip na zbicie cholesterolu

Skutki uboczne:
- suche usta
- trochę wrażliwe oczy

No i żeby tradycji stało się zadość poniżej wrzucam zdjęcia mojej buzi w stanie obecnym, zrobiłam je dzisiaj. Skóra wygląda źle a uroku na pewno nie dodaje jej tłusta maść, ble. 

Cały czas czekam na Wasze historie! Dostałam już co nieco więc wktórce pierwsza odsłona mojego/waszego cyklu opowieści.

pozdrawiam wszystkich walczących i niech moc będzie w Wami! :)
Prawy policzek z gulą przy nosie... boli mnie przez nią pół twarzy :(

Na lewym jak widać też nie dzieje się za dobrze... a było już tak pięknie...

Mona liza oblana tłuszczem z gulą koło nosa... AAAAA

41 comments:

  1. Dermatolog który zna się na swoim fachu jak się okazuję to rzadkość! Trzymam kciuki, żeby Twój okazał się prawdziwym fachowcem!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Mastiff,
      dziekuje, mam nadzieje, ze wyjde zwyciezko z tej kuracji. Na razie to poczatki bo zaczynam drugi miesiac a kuracja ma trwac rok. Wiele watkow o retinoidach przesledzilam na necie ale pierwszy raz spotkalam sie z mieszaniem roznych preparatow. Jest to po czesci podyktowane tym, ze to juz moja druga kuracja retinoidami aczkolwiek pierwsza, nieudana byla u innego dermatologa.
      dziekuje za kciuki i pozdrawiam!

      Delete
  2. Dobrze jest sie oddac ze stuprocentowym zaufaniem mezczyznie, znaczy lekarzowi, ktory wie co robi:) Chyba tez mu sie oddam. Myslisz, ze lubi brunetki?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mysle, ze on lubi babki z duza iloscia feromonow wiec do ciebie zapała miloscia juz od progu ;)
      wg powinnas sprobowac, najwyzej stracisz 100zl na wizyte,
      sniegu juz prawie nie ma za to teraz jest ziiiimno!

      Delete
  3. Trzymam kciuki! Przebolejesz i na pewno uzyskasz nową cerę ;) Ja od poniedziałku będę katować Atrederm. Na Izotek zdecyduję się w totalnej ostateczności (kiedyś byłam blisko, ale wyleczyłam się naturą, więc to naprawdę ostatnia deska ratunku - jak już nie nie zadziała). Bardzo rozumiem co przeżywasz, szczególnie te gule... Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czy kazde leczenie musi niesc ze soba te cholerne pogorszenia sie skory? grrr. A gule sa najgorsze bo potrafia siedziec pod skora i kilka tygodni, przynajmniej te moje gule tak sie zachowuja...Trzymam kciuki za Atre, daj znac jak bedzie przebiegala kuracja!
      pozdrawiam

      Delete
    2. Ja miałam całą twarz w gulach. Takich z trzema ujściami, a ropy tyle tam było, że nie wiedziałam, gdzie ona się mieści... Pizza na twarzy po prostu :( Wrażliwa twarz, ból przy delikatnym ocieraniu ręcznikiem... Te gule się nie goiły miesiącami. A nawet jak, to wracały... Potem ogarnęłam cerę naturalnymi kosmetykami z kwasem salicylowym. Kilka lat był spokój (nie licząc zaskórników - cała twarz w czarnych kropkach, ale w podkładzie idealna, więc byłam szczerze zachwycona, krosty pojawiały się pojedynczo, sporadycznie, kosmetyki te wywabiły mi też blizny i plamy w 100%), ale teraz obserwuję pogorszenie. Więcej wągrów, małe i duże ropne krosty i co gorsza... wracają gule. I to, co mnie szczerze przeraziło - one się robią tam, gdzie miałam te stare... Dlatego liczę na Atrederm, a jeśli nie zadziała to Izotek. Bardzo Cię rozumiem i masz moje wsparcie i zrozumienie. Wiem, jak to jest, gdy ludzie patrzą i nie chce się wyjść z domu...

      Delete
    3. Oj to ja mialam podobnie jak ty gule, z wieloma ujsciami okolo 17-18 roku zycia, tragiedia. Najgorsze w tym wszystkim bylo to, ze wycisklam je i dusilam z czego mi teraz zostaly brzydkie blizny. Dzis juz moja gola jest wyczywalnie mniejsza ale nadal czerwona jak burak! jak ja tego nie lubie... Robi sie na niej taka skorupka z suchej skory (pewnie za sprawa Izo) i juz jakby sie goi wiec widac, ze Izo dziala na gule bardzo dobrze bo przy normalnych wiatrach to schodzilaby mi tygodniami!!!

      Delete
    4. No ja dusiłam strasznie - szczerze mówiąc chyba gdyby nie to to nigdy by nie zeszły. Miałam straszne plamy i blizny, ale w rok się z nimi uporałam. Mnie najsilniej trądzik zaatakował tak samo jak Ciebie - w liceum, gdy wszystkie laski był piękne i gładkie, tylko ja trędowata...

      Delete
    5. A jak Ci sie udalo uporac z bliznami? Bo wiem, ze gule zostawiaja baaardzo brzydkie blizny (jak u mnie wlasnie). Co stosowalas? U mnie w LO tez ja jedyna mialam taki trad... :( zle wspominam te czasy...

      Delete
    6. Ja też niezbyt miło je wspominam ;/ Używałam kremu Azelo/BHA i serum lemon z Biochemii Urody (internetowy sklep). To właśnie te dwa kosmetyki na kilka lat pozwoliły mi zapomnieć o krostach. U mnie na blogu są recenzje (i moja historia też).

      Delete
    7. Znam sklep BU, swego czasu uzywalam tylko takich robionych i ukreconych kremow... Mialam od nich serum lemon, tego azelo nie stosowalam. Moja gula juz dzis prawie niewyczywalna pod palcami a powierzchnia ladnie zluszczona/zasuszona!!! Zniknela wiekszosc wagrow, chyba tlusty krem, kt dostalam ostatnio na wizycie zaczal dzialac!

      Delete
    8. Patrzyłam skład tej maści, naprawdę super składniki, więc to nie dziwne, że tak działa :) Dzięki niej szybko zniknie to, co wyjdzie przez działanie retinoidu, także warto przetrwać tłustość :D

      Delete
    9. Powiem ci, ze uzywalam juz mnostwa masci oraz specyfikow ale tej masci uzywam po raz pierszwy (a myslalam, ze juz wszystko na sobie przetestowalam). Oby tak dalej, buzia sie poprawia!

      Delete
    10. ja dostałam tą maść Baneocin na czyraki. Ta maść niejako leczy nawet czyraka w zarodku, tylko musisz uważać, ponieważ skóra się do niej przyzwyczaja i są nadkażenia. Czasami na czyraki czy gule dobry jest Octenisept okład (zalecenie chirurga) niesamowicie ściąga krosty i gule a dopiero pozniej baneocin - rewelacja !!!

      Delete
    11. Witaj Angeliko,
      Stosuje sie do zalecen dermatologa, na razie uzywam 3x dziennie, i tak przez nastepny miesiac az do kolejnej wizyty, potem pewnie dostane cos innego. To juz druga masc w czasie mojej kuracji, pierwszy byl Metronidazol. Octenisept brzmi dobrze ale lekarz kazal sie scisle trzymac jego zalecen wiec tak tez zrobie.
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
    12. dodam jeszcze, że leczyłam tą maścią czyraki czy krosty trądzikowe około pół roku. Efekty były takie, że goiły się czyraki i krosty (długo), ale wychodziły wciąż następne. Oświeciło mnie i zaczęłam używać Acne Dermu. Moje problemy na twarzy zniknęły po 2 tygodniach. Uwierz mi, przez pół roku codziennie bolał mnie węzeł chłonny co było oznaką nowej niespodzianki na twarzy :( teraz zostały tylko te blizny
      :( raz miałam nawet na twarzy czyraka nacinanego :( Jakkolwiek teraz za sprawą Ziemoliny doprowadzam twarz do porządku.

      Delete
    13. No z tym, ze ja jednoczesnie przyjmuje Izotek, wiec mam nadzieje, ze oba te leki sie uzupelniaja bo Izo ma wyciagac a masc goic i tak do czasu az ze skory wyjdzie wszystko co ma. Acne derm na moj tradzik nie pomogl, niestety. Troche blizny rozjasnil i niestety to wszystko.
      Zycze abys opanowala naszego wspolnego wroga!!!

      Delete
    14. będę śledziła twoja bloga, pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :) pa

      Delete
    15. Swietnie! lubie sledczych :)
      I trzymam za Ciebie kciuki!

      Delete
  4. Trzymaj się, trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki. Moja historia się tworzy i wkrótce trafi na Twojego maila:).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czesc Kotku,
      staram sie trzymac i przede wszystkim nie patrzec w lustro bo mnie szlag trafia i rece sie trzesa aby cos wydusic a nie robilam juz tego baaardzo dlugo, parenascie miesiecy. Najgorsza ta smalcowata masc :(
      Czekam z niecierpliwoscia na twoja historie i pozdrawiam cieplutko!

      Delete
  5. No widzisz, Ty masz taką "tłustą" twarz po maści, a ja naturalnie mam taką ;(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Powiem ci, ze czuje sie z tym fatalnie, swieci sie i jest tlusta oraz lepkawa po tej masci a nie chce na to nakladac podkladu ani jej matowic pudrem bo boje sie, ze mi totalnie przyblokuje pory. Juz sama masc jest dla nich duzym obciazeniem. Wiec dzis siedzie w pracy i co chwile przykladam chusteczke do buzi oraz nie mam podkladu..... o zgrozo :)

      Delete
  6. Moja historia jest pewnie podobna do większości. Chodzę do dermatologa jak skończą mi się antybiotyki/leki w innej postaci. Czyli zwykle co 2- 3 miesiące bo wtedy już jest istna masakra. Początkowo chodziłam do tego samego dermatloga, ale niestety leki dostawałam DROGIE (cholernie drogie), które poza pogłębieniem mojego defektu, wysuszyły mi do granic możliwości cerę. Potem stwierdziłam, że zmienię na innego- było jeszcze gorzej bo nawet nie spojrzała na moją twarz, tylko odrazu recepte wręczyła... A teraz chodzę za każdym razem do innej, niestety żadna nie dała mi recepty na naturalne piękno...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Green,
      no moja kuracja tez niestety jest bardzo droga ale ja juz pracujaca wiec moge sobie pozwolic. Jestem juz w stanie zrobic wszystko oby sie tego swinstwa raz na zawsze pozbyc bo po tylu latach mam juz serdecznie dosyc, na maxa. Z dermatologami jest przekichane, sa niekompetentni i nawet jak idziesz prywatnie,za kase to nie ma pewnosci, ze sie toba dobrze zaopiekuje. Raz bylam z polecenia u dermy, do ktorej ponoc z calej Polski jezdza, mi nie pomogla. Trzeba szukac i probowac bo jak juz raz pokombinowalas z masciami i antybiotykami to obawiam sie, ze tradzik tak sam od siebie nie minie... (tak jak u mnie). Mozesz probowac dieta i odpowiednia pielegnacja a jak nie to moze retinoidy jak u mnie? Albo Atrederm? Napisz cos wiecej.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  7. Współczuję! Wiem co to jest brać leki na trądzik. W liceum brałam Roacutane, póżniej tabletki hormonalne. Co z tego, że cera mi aię trochę poprawiła jak tym sposobem "rozwaliłam" sobie wątrobę do tego stopnia, że 10 lat temu miałam atak i trafiłam na tydzień do szpitala. Dwa lata temu sytuacja się powtórzyła i znowu wylądowałam w szpitalu. Także teraz przyjmuję leki tylko wtedy kiedy naprawdę muszę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurcze, mialas juz 2 nieudane kuracje retinoidami? Moze leczyli cie zla dawka? przykro mi, ze sie nabawilas takich problemow. A mialas regularnie robione testy watrobowe??? Ja co miesiac musze latac na testy. Co teraz przyjmujesz?
      pozdrawiam

      Delete
    2. Kurację miałam jedną i pamiętam, że dosyć długo trwała. Niestety nie miałam robionych testów wątrobowych. Wtedy takie leki to była nowość w Polsce, a było to prawie 15 lat temu. No niestety teraz nic nie biorę bo nie mogę sobie na to pozwolić. Nie chodzi o cenę leków a o moje problemy gastryczne.

      Delete
    3. czyli pozostaje ci tylko leczenie zewn...
      A Atredermu probowalas?

      Delete
  8. Są na świecie jeszcze gorsze choroby i ludzie cierpiący na nie, ale trądzik też jest takim cholerstwem, że nikt mi nie powie "to tylko trądzik, nie przejmuj się". Kto go przeżył, ten wie. W sumie do dzisiaj nie ma złotego środka, a przecież cywilizacja tak poszła naprzód.
    Podziwiam Cię za tę wytrwałość i odwagę. Oby Ci się udało!
    Ja zaczęłam już kurację Atredermem, z cichą nadzieją, że może w końcu coś się zmieni..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokladnie tak jak piszesz, kto tego nie mial nie jest w stanie nas tradzikowcow zrozumiec. Zycze, aby kuracja Atretermem ci pomogla!
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
  9. podałabyś mi namiary na tego dermatologa? jestem z okolic leszna i też mam trądzik. a to prywatnie czy na nfz przyjmuje

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj,
      prosze napisz mi na priva w tej sprawie. Moj email znajdziesz na gorze z prawej strony.
      pozdrawiam

      Delete
    2. zapomnialam dodac, ze doktor przyjmuje prywatnie (pisalam o tym we wczesniejszym poscie), koszt 100zl za wizyte

      Delete
  10. kochana Basiu co tam dalej słychać u ciebie ? jest poprawa na twarzy ? Czy Baneocin nie rozsiewa tobie nadkażeń ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Baneocin raczej nic nie rozsiewal ale uzywanie go to koszmar, jakbym na buzie smalec nakladala, fee.

      Delete
  11. Uwierz, że chciałabym mieć taką cerę jak Ty. :D Może niedługo się pochwalę u Ciebie swoją walką, o ile ją wygram... :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak tam idzie walka? Wychodzisz na prosta???
      pozdrawiam

      Delete
  12. Natchnęłaś mnie do walki z tym okropnym trądzikiem, mam go już dość! ;/
    ---
    www

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)