Wednesday, 1 August 2012

4 tygodnie do bikini - II tydzień

I jak tam serduchna moje? Czekacie z niecierpliwością na moje wyniki???
Otóż w poniedziałek doszły w końcu wyczekane płyty z ćwiczeniami Ewy Chodakowskiej (dziękuję, dziękuję Agnusku!) i od tej pory "Skalpel" zaliczony 3x :)
A teraz to na co wszyscy czekają czyli jak mi idzie sasasasa :)


Pas: Było 68cm, dzisiaj jest 66cm, docelowo 63cm,
Biodra: Było 100cm, dzisiaj jest 99cm, docelowo 93cm (jak widać to część ciała, która jest oporna na spalanie w moim wypadku),
Biust: Było 87, chcialabym 90... dzisiaj jest 84cm... buuuuu, wielkie buuuu, no ale niestety coś kosztem czegoś.



Wynik całkiem przyzwoity (aż na ten biust, bo tutaj akurat chciałam przytyć a nie stracić), szkoda tylko, że biodra tak opornie idą, ale ćwiczenia modelujące sylwetkę zaczęłam w poniedziałek wiec jestem dobrej myśli. Na wakcje wybieram się 15 sierpnia, więc zostało mi jeszcze troszeczkę czasu. 
Wiecie co w tym wszystkim jest najważniejsze... zadowolonie z własnej siebie jakie dają ćwiczenia z Ewą, fajnie się po nich czuję. Polecam każdemu choćby na poprawę humoru.


Mój plan ćwiczeniowy na ten tydzień:
Poniedziałek: - Piątek: Skalpel z Ewą Chodakowską
Weekend: Bieganie albo cwiczenia kardio - jeszcze sie nie zdecydowałam, będzie zależeć od pogody.


Kolejny odcinek moich przygotowań do bikini w przyszłą środę :-)
Buziakam Was i życze dużo zapału do przełamania lenistwa!
BAsia


P.S. Cellulit na udach mi się zmniejszył!!! Oczywiście jeszcze jest budyniek ale już np. nie ma dziur na udach jak siedzeeee. Oł jeee. 

5 comments:

  1. Brawo!!!! Najważniejsze, że dzielnie wlaczysz!!!! Mocno Ci kibicuje!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje!!! Walcze, walcze, juz widze zmiany na lepsze!
      Dzisiaj kolejne mierzenie, zobaczymy czy cos ruszylo choc po ciuchach widze, ze powinno byc OK.
      Wrzuce tez moze jakas fote na zachete :)

      Delete
    2. tak tak chcemy fotkę! ;-)

      Delete
  2. wytrwałości życzę , ja miewam z tym problemy niestety:)

    zapraszam do siebie, niedawno zaczęłam, ale może znajdziesz u mnie coś ciekawego:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Heej,

      wiesz, ja nie chce aby to byla wytrwalosc, chce aby to byl sposob zycia i to staram sie w sobie wypracowac. Chce aby sport i ruch weszly mi w nawyk i byly tak naturalne jak jedzenie czy oddychanie. Na razie sprawia mi to wielka frajde, efekty sa bardzo zadowalajace wiec mysle, ze jestem na dobrej drodze.
      I dziekuje za zaproszenie na bloga, na pewno zajrze.
      pozdrawiam!

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)