Sunday, 15 July 2012

Wiesiołek dwuletni z wit. E - czyli mój sekretny suplement diety

Witajcie, za oknem szaro i ponuro, lato sobie poszło więc idalny czas, by podzielić się z Wami moim ostatnim odkryciem. Nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem suplementów diety, ponieważ mam wrażenie, że mało dają a dużo kosztują. ALE ostatnio zmieniłam zdanie i zaraz mówię jak do tego doszło.
Odkąd pamiętam mam problem z bolesnymi miesiączkami, zawsze mam przy sobie 1 tabletkę ketonalu, ponieważ artyleria lekka typu ibum czy podobne leki po prostu na mnie nie działają. Już się pogodziłam z fakem, że jeden dzień w miesiącu mam wyjęty z kalendarza, aż tu nagle mój ginekolog powiedział mi o wiesiołku. I tak zaczęła się przygoda z tym specyfikiem. Zjadłam już przeszło 2 opakowania, biorę po 1 tabletce rano i wieczorem. 
Opis producenta: "Roślina ta pochodzi z Ameryki Północnej. Poprzez tłoczenie na zimno uzyskuje się z niej olejek wiesiołkowy, bogaty w esencjalne nienasycone kwasy tłuszczowe. Kwasy te stanowią prekursory prostaglandynów, wytwarzają strukturę błon komórkowych, biorą również udział w wielu procesach przemiany materii. Bardzo korzystne jest połączenie wiesiołka z witaminą E. Witamina ta zapewnia ochronę obu nienasyconych kwasów tłuszczowych przed uszkodzeniem w wyniku utlenienia. Preparat pomaga w regulacji podwyższonego ciśnienia krwi, obniża poziom cholesterolu w krwi, usuwa dolegliwości miesiączkowe, pozytywnie wpływa na serce oraz naczynia krwionośne, wspomaga także prawidłową pracę stawów."

Moje doświadczenia:
- po raz pierwszy od dawien dawna (nie licząc czasu, kiedy brałam tabetki anty) w nie bolał mnie brzuszek w trakcie @!!! Jakaż to była ulga! Jeżeli któraś z Was ma bolesne miesiączki to szczerze polecam
- zauważyłam polepszenie stanu cery, skóra jest bardziej sprężysta i jakby nawilżona od środka


Lekarz zalecił dlugoterminowe stosowanie tego specyfiku więc mam zamiar go brać przynajmniej rok, bo nie zaszkodzi a ulga, którą mi przynosi jest cudowna. Kupuję ten lek w aptece od czeskiej firmy Walmark. Przeszukałam polskie stronki aby się zorientować, jak wygląda dostępność w PL i voila, link do apteki internetowej wklejam poniżej.
P.S. Pupalka to po czesku wiesiołek :)


http://www.docsimon.pl/towar/walmark-wiesioek-dwuletni-witamina-e-70-iu-30-cps

pozdrawiam serdecznie i czekam na wieści jak tam Wasze buzie :)
BAsia

12 comments:

  1. Basiu jesteś niesamowita! Kolejny raz czytam coś, co mam nadzieję, pomoże i mi. Bóle brzucha w trakcie miesiączki są naprawdę okropne. Niedługo i ja zakupie sobie suplement diety, aby i u mnie się sprawdził :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trzymam kciuki aby i tobie pomoglo! Ja pierwszy raz w zyciu nie musialam brac tableki i nie zwijalam sie z bolu. I trzeba ten suplement stosowac dlugoterminowo. A do tego jeszcze ma dobre dzialanie na skore, czego chcec wiecej :)
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
  2. no tak, biorę wiesiołek od roku czasu i jest cudnie!
    a buzia???
    dziś mi się szczerzy uśmiech bo .... zdjęłam właśnie aparat orto:)
    co do pryszczy moich ukochanych:) no to ... o dziwo... cisza...
    kupiłam ostatnio tonik z kwasami z BU oraz krem rozjaśniająco-wygładzający i na początku moja cera doznała szoku i wysypało mnie nieludzko ale teraz od miesiąca spokój!!
    dodatkowo za namową innej blogerki zakupiłam podkład z Vichy (nie lubię tej fimry) Dermobland i jestem mega zadowolona!!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Stulcia,
      a masz tez wiesiolek dwuletni? Bo wydaje mi sie, ze jest roznica miedzy normalnym wiesiolkiem a tym dwuletnim. Bardzo sie ciesze, ze z buzka masz na razie spokoj. Ja tez wyprobowalam Dermablend pare lat temu ale jak dla mnie okazal sie za ciezki, ale ma bardzo dobre krycie z tego co pamietam. Jezeli ci pasuje i nie wysypuje cie po nim to super.
      I tak na marginesie ja tez nie lubie Vichy :)
      pozdrawiam

      Delete
  3. tak tak piszę o wiesiołku dwuletnim a nie np o oleju z wiesiołka; domyślam się, że to zasadnicza różnica.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak ale oprocz tabletek wiesiolka dwuletniego sa tez tabletki nomalnego wiesiolka (nie wiem ilu letniego hehe) wiec dlatego sie upewnialam. A mnie odpowiada ten dodatek wit E bo ona tez ma dobre dzialanie na skore.
      pozdrawiam

      Delete
  4. Zakupiłam dwa opakowania z Twojego linka, dzięĸi!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Stulcia, no to swietnie, bierz 1 tabl rano i 1 tabletke wieczorem (mimo iz na opakowaniu pisze 1 tabl dziennie). Tak mi polecil moj gin i u mnie sie sprawdza. Zycze aby i tobie pomoglo kochana!
      Pozdrawiam Cie serdecznie :)

      Delete
  5. O! Dziś przypadkiem trafiłam na Twojego bloga i myślę, że zatrzymam się tu na dłużej :) No i tym postem z nieba mi spadłaś: ja też mam jeden dzień w miesiącu "wyjęty z kalendarza" (i dokładnie tego samego wyrażenia używam na określenie tych "radosnych" momentów ;)). Zamówię, spróbuję i dam znać czy i mi pomogło :)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Lilienne,
      bardzo sie ciesze,ze znalazlas tutaj cos, co cie zainteresowalo. Ja juz jem chyba 6 opakowanie i problem z bolesna miesiaczna minal jak reka odjal! Mam nadzieje, ze u Ciebie bedzie podobnie.
      pozdrawiam

      Delete
  6. Ja również polecam wiesiołek na bóle miesiączkowe. Nie pomagały mi nawet tabletki antykoncepcyjne, bóle były nie do wytrzymania. Od jakiegoś czasu biorę olej z nasion wiesiołka w kapsułkach (Gal) regularnie i bóle są o wiele, wiele słabsze, mogę normalnie funkcjonować. I trzeba pozazdrościć Ci Ginekologa, Basiu. Mój lekarz w pierwszej kolejności zaczął faszerować mnie lekami antykoncepcyjnymi, po których ledwo żyłam. O wiesiołku powiedziała mi moja Teściowa, poleciła na cerę. Co prawda, jeśli chodzi o cerę, nie widzę kolosalnej różnicy, ale najważniejsze, że pomogło przy bólach. Polecam wszystkim cierpiącym w te dni kobietkom. Pozdrawiam, Marta. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Martus,
      super, ze tobie tez pomaga na bole w naszych kobiecych trudnych dniach.
      Na cere raczej duzego wplywu nie.
      buzka,
      BAsia

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)