Sunday, 24 June 2012

Naturalnie mineralne minerałki, czyli wszystko co wiem na temat mineralnych kosmetyków do makijażu

W końcu nadeszło lato kalendarzowe i pogodowe! Wraz z nim rośnie temperatura oraz tendecja do tego, aby używać lżejszego makijażu na codzień. Skóra czuje się zdecydowanie bardziej komfortowo pod delikatnym pudrem niż ciężkim fluidem, tym bardziej skóra trądzikowa, która ma tendencje do zapychania się. Jeżeli w ciepłe dni nałożymy na buzię ciężki fluid, to na bank pory się przyblokują, ponieważ zwiększona ilość łoju/potu, którego wydzielanie wzrasta w lecie, pomieszana z makijażem stanowi istną mieszankę wybuchową. Nie wspominając o tym, że makijaż splywający z twrzy daje średni efekt wizualny. Polecam zatem odstawić ciężkie fluidy/pudry na łazienkową półeczkę, gdzie spokojnie poczekają sobie na zimniejsze miesiące, a w międzyczasie spróbować zaprzyjaźnić sie z minerałami.
Ja używam ich już przeszło 5 lat (o ile nie więcej, ponieważ dokładnie nie pamiętam). Oferta na rynku jest przeogromna, aczkolwiek od samego początku jestem wierna marce Bare Minerals. Były to moje pierwsze minerały i u nich zostałam. Jakoś nie przyszła mi jeszcze ochota spróbować czegos innego. (Sama nie wiem dlaczego...).
Jak to sie stało, że zainteresowalam się minerałami? Otóż szukałam czegoś lekkiego na lato, czegoś odpowiedniego dla skóry trądzikowej. Przeszłam przez apteczne pudry typu Avene, ale tylko sie rozczarowalam i niepotrzebnie wydałam kasę. Na początku minerały jawiły mi się jako istny cud: prosty (wręcz dziewiczy) sklad, filtr przeciwsłoneczny (niewysoki ale zawsze), reklama krzycząca: Najlepsze dla cery trądzikowej! Tak naturalne, że można w nich spać! Pomagają w leczeniu trądziku!...itd.
W owym czasie rynek z tymi kosmetykami prezentowal się miernie, ale na minerałowy boom nie trzeba było zbyt długo czekać. Teraz każdy koncern kosmetyczny, który ma w swojej ofercie kolorowkę, oferuje kosmetyki mineralne. Śmieszne jest to, że czasami jedyną mineralną rzeczą danego kosmetyku jest nazwa. Tak, w dużej mierze nazwa jest chwytem reklamowym, ponieważ każdemu kojarzy się z czyms naturalnym oraz ekologicznym, a wcale tak być nie musi.
Więc które kosmetyki są mineralne? Ano takie, które jako główny składnik posiadają tzw. mice (mike) czyli minerał z grupy krzemianów (nazwa "mika" pochodzi od łac. mica = ziarno lub micare = błyszczeć). Starajcie się wybierać te, gdzie mica jest na 1 miejscu w składzie. Ważne też, aby zaopatrzyć się w odpowiednie pędzle do nakładania minerałów. Ja kupiłam sobie „zestaw startowy” z Bare Minerals, gdzie były w komplecie 3 pędzle: do nakładania pudru, pędzel do korektora oraz pędzel do różu/bronzera. Nie polecam nakładania pędzlami z Rossmana za 3zl, dobry pędzel to podstawa każdego makijażu!


A teraz prawda, mity oraz plusy i minusy kosmetyków mineralnych:
* świetne i niezastąpione na lato z tym, że na ostre słonce filtry w nich zawarte na pewno będą niewystarczające. Ja na pochmurne dni, kiedy słoneczko świeci lekko, oraz gdzie wiem, że większość dnia spędzę w biurze, stosuję właśnie minerały. Na silniejsze słońce oraz na weekend używam BB krem z Cliniqua (pisałam o nim wcześniej), który ma odpowiednio wysoki filtr,
* absolutnie nie liczcie na to, że wyleczą Wasz trądzik! Na pewno nie przyczynią się do jego zaostrzenia, nie powinny Was też pozapychać, ale nie są lekiem na trądzik, nie przyspieszają gojenia wyprysków, nic z tych rzeczy!
* wieczorem ZAWSZE zmywajcie makijaż z twarzy, nie ma absolutnie spania w makijażu choćby nie wiadomo o której się wróciło do domu oraz w jakim stanie. Ja trzymam się tej żelaznej zasady i jestem pewna, że pomaga ona w zmniejszeniu liczby wyprysków,
* krycie jest średnie; po jakimś czasie minerały mają tendencję znikaż z buzi (przynajmniej w moim wypadku), zatem aby urzymać krycie na tym samym poziomie potrzebne są drobne poprawki w ciągu dnia,
* duży wybór kolorów – każda z nas dopasuje coś dla siebie!
* bardzo duża wydajność. Na poczatku rozmiar opakowania może przerażać, ale spokojnie starczają na bardzo długo (u mnie nawet na 2 lata),
* do stosowania tylko w lecie, w zimie mogą powodować przesuszenie się cery. Nie mówie, ze to zasada, ale cera w zimie potrzebuje warstwy ochronnej oraz nawilżeni a obie te rzeczy są w przypadku minerałów niewystarczające. Na zimę zawsze przerzucam się na fluidy.
* duża ilość producentów na rynku; godni uwagi to: Bare Minerals, Everyday Minerals, Pixie, Lily Lolo.
* trzeba pamietać o higienie pędzli i myć je bardzo regularnie. W sumie powinno się to robić codziennie lub co drugi dzień, ale jeżeli jesteście leniwi tak jak ja, to będziecie to robić raz w tygodniu, bo rano nie mam na to czasu a wieczorem zawsze zapomnę i tak w kółko. 

Się rozpisałam, ale długo mnie teraz nie było więc to takie trochę zadośćuczynienie :)
Jeżeli macie jakieś pytanka dotyczące minerałow to piszcie w komentarzach.
No i piszcie jak tam Wasze buziole?

Pozdrawiam serdecznie,
BASia

P.S. Zanoszę się, ze zrobieniem krótkiego filmu o tym jak nakładać minerały (jeżeli będzie oczywiście zainteresowanie z Waszej strony) bo jak nie, to nie mam jakoś szczególnie parcia na szkło :)


"Zestaw startowy" Bare Minerals: z prawej pudej, bonzer oraz pędzelki. Był jeszcze w tym zestawie tzw. Mineral Veil (zafixowanie makijażu), ale jak się skończył to już nowego nie nabyłam bo wg mnie nic nie robił.

Artystyczne zbliżenie mojego puderku: kolor Medium Beige. Skład: Mica, Bismuth Oxuchloride, Zinc Oxide (dobry dla skóry trądzikowej), Titanium Dioxide, Iron Oxides.

Pędzle: największy do nakładania pudru, mniejszy do bronzera oraz ten malutki  na górze służy jako korektor. Są świetnej jakości, po tylu latach i nadal jako nowe (oczywiście są nieumyte, grrrr)




26 comments:

  1. Kremy BB kuszą mnie od dłuższego czasu, minerały troche krócej i lżej xd Kurcze, chciała bym coś lżejszego na lato, szczególnie, gdy przed oczami stanie mi stan mojej cery po obozie (obóz wojskowy, spanie pod namiotami, łazienka jako taka, a i ja bylam na tyle glupia, by wziac niewyprobowany zel do mycia twarzy, ktory sobie raczej nie radzil ze zmyciem zanieczyszczen z twarzy) , gdzie maziałam się korektorem, który przy przebywaniu przez jakieś 10 dni non stop na słońcu stworzył cudo z moją cerą... Do dziś walczę ze skutkami... No, ale cóż. Przynajmniej obóz wspominam niesamowicie miło xd Muszę przemyśleć zakup minerałów, ale chyba wolała bym skubnąć coś mineralnego z niższej półki... wole coś tańszego wypróbować, a nóż widelec będzie dobre? hehe xd
    Fajnie, że wróciłaś i ja bym była bardzo zainteresowana filmikiem! ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj!
      ja w sumie z obu jestem zadowolona, ale z BB kremami trzeba uwazac, bo niektore bardzo zapychaja. Jedne z popularniejszych BB z Missha maja pozytywne ale i bardzo negatywne opinie. Ludzie pisza o wysypie wulkanow itd. U mnie BB z Cliniqua sie sprawdzil wiec bede mu wierna ale niestety kazdy musi experymentowac na sobie. Mineraly sa delikatniejsze przez co i krzywda przez nie wyrzadona moze byc mniejsza :)
      Jezeli bedziesz uderzac w nizsza polke to tak jak pisalam, uwaga na sklady. Kiruj sie Mica na 1 miejscu i im ktorszy sklad tym lepiej.
      pozdrawiam serdecznie!

      P.S. Ja gdziekolwiek jade zawsze mam swoj zestaw kosmetykow, chocb tylko miniaturki bo skora dopieszczona na codzien a wrzucona w warunki polowe lubi sie zemscic :)

      Delete
    2. Zapamiętam, by szukać na pierwszym miejscu w składzie Mica, a kremy BB narazie odpuszcze, chyba, ze cos ciekawego i godnego uwagi pojawi się na Polskim rynku :D

      Ja akuratnie byłam na tyle głupia, by wziać coś innego... a myślałam, że juz wszystko wiem na temat swej cery... no cóż, trzeba przeżyć, nic juz nie mogę poradzić, stało się, człowiek uczy się na swoich błedach i na kolejny wyjazd zabrałam już sprawdzony zestaw kosmetyków :D

      Pozdrawiam :D

      Delete
    3. A nie ma jeszcze w PL tego kremu BB z Cliniqua?
      I tak, madra Polka po szkodzie :) Ale ciesze sie, ze udalo ci sie juz w miare uporac ze skutkami wyjazdu obozowego!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Delete
    4. Nawet nie wiem, czy jest w PL BB z Cliniqua, bo nie mam Douglasa na miejscu, by sprawdzić, sądzę, że jak będę miała okazję się z nim spotkac twarzą w twarz to zastanowie się nad jego zakupem :D
      Tak, dokładnie, mądra po szkodzie... Ale ważne, że w ogóle zmądrzałam xd
      ;) Pozdrawiam ;)

      Delete
    5. Przyznam szczerze, ze nie mam pojecia czy juz go do PL rzucili czy jeszcze nie, ale ja go kupilam tak pol roku temu w UK wiec juz chyba i do PL powinien zawitac. (poki co mozesz zamowic przez internet) ;)
      pozdrawiam

      Delete
  2. a słyszałaś może coś o sypkim pudrze mineralnym z sephory? ja używam od paru miesięcy i w sumie jestem zadowolona :)
    Pozdrawiam i ciesze się,że wróciłaś!
    Milena

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Milka!
      ja do kosmetykow Sephory podchodze z reserwa. Chcialam ostatnio u nich kupic olejek do mycia twarzy ale jak zobaczylam sklad to sie troche przerazilam. Koloroka tez wydaje mi sie bardzo nietrwala. Niemniej jednak jezeli puder od nich ci pasuje to swietnie, zostan przy nim. W miedzyczasie mozesz isc do Sephory aby ci zrobili probnie buzie Bare Minerals abys sobie zobaczyla, czy widac roznice. Wydaje mi sie, ze mineraly z firmy, ktora zajmuje sie tylko mineralalami moga byc bardziej napigmentowane.
      Sprawdz sklad. Mica na 1 miejscu? Co oprocz tego?
      pozdrawiam!

      Delete
    2. Skład: mica, vitis vinifera seed oil, persea gratissima oil, sodium dehydroacetate - to są początkowe, jeszcze troche tych składników jest. Nie ma parabenów na szczęście i talcu. Więc co myślisz? Hmm czyli w sephorze można zakupić Bare Minerals? w jakiej cenie?

      Pozdrawiam!!! :-)

      Delete
    3. Mica na 1 miejscu czyli dobrze ale ta reszta to jakas dziwna jest, po co tam sa olejki? Ale jak pisalam wczesniej, skoro ci dobrze sluzy, nie wysusza, ladnie kryje to przy tym zostac.
      Bare Minerals mozna kupic w Sephorze tak. Nie wiem jaka cena bo ja zawsze kupuje przez Ebay (jest duzo taniej) ale mysle, ze cena bedzie ok 60zl.
      pozdrowionka!

      Delete
    4. dziękuję za informacje! mam jeszcze jedno pytanko. czy mój pędzelek do pudru mineralnego mogę być np. szamponem do włosów? czy muszę mieć ten specjalny płyn?

      Delete
    5. Mozesz pedzle myc albo szamponem albo mydlem do rak w plynie. Nie trzeba miec specjalnego plynu, wazne aby je myc delikatnie zeby wlosie nie wypadalo za bardzo.
      buziaki

      Delete
  3. Bardzo mnie zainteresowałaś tym postem. Chyba zdecyduję się na zakup takiego zestawu. A jeśli dodasz do tego filmik to Cię ozłocę z wdzięczności:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czesc Stulcia,
      zestaw jest bardzo fajny, nazywa sie Get started in ma 2 pudry, bronzer, fixior oraz pedzle. Calosc na ebay kosztuje ok 43$ wiec jakies 150zl co wydaje mi sie dobra cena za tyle rzeczy.
      Filmik postaram sie nakrecic w przyszly weekend ale mam mega treme :)
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  4. Ja zakupiłam podkład mineralny z Everyday Minerals i jestem b. zadowolona, choć wybrałam za jasny odcień:)
    Jeżeli chodzi o pędzle, to te proponowane przez Basie są b. dobre, ale wrzucam linka do pędzli, które Ja zamierzam zakupić - są boskie <3 :

    http://kosmetyki-mineralne.com/bdellium-tools-green-bambu-mineral-5-pedzli-do-makijazu-mineralnego-zestaw-p1756.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Basiu, mam do Cb jeszcze prośbę, jeżeli mogłabyś wejść na stronę z Everyday Minerals i napisać jaki Ty byś kolor do swojej twarzy wybrała z ich propozycji? Bo mamy podobną karnację i potrzebuję podpowiedzi w wyborze następnego koloru..

      http://kosmetyki-mineralne.com/podklady-c3858.html

      Delete
    2. Majus,
      w sumie do mineralow nie potrzebujesz az tylu pedzli ile jest w zestawie z twojego linka, 3 podstawowe w zupelnosci wystarcza i jezeli ja bym miala kupowac osobno to uderzylbym osobicie w pedzle Hakuro.
      Jezeli chodzi o kolorek EM to ja bym brala dla siebie albo Light Medium albo Medium Beige Neutral. Jezeli masz podobna karnacje do mojej to koloty typu medium beige sa jak najbardziej OK. A jaki ty wybralas?
      Pozdrawiam serdecznie!!

      Delete
    3. Dziękuję za podpowiedzi:)

      Ja wybrałam o wiele wiele za jasny odcień(ale całe szczęście opakowanie tylko 1 g ma :) dokładnie: Multi-Tasking Neutral

      Delete
    4. Nie ma sprawy. I rzeczywiscie ten kolor, ktory masz zdecydowanie za jasny. Mineraly wychodza na buzi o wiele jasniejsze niz w opakowaniu wiec nie nalezy sie bac ciemniejszych odcieni.
      Jak pierwszy raz zobaczylam bronzera z Bare Minerals to sie przerazilam bo wyglada jak kakao :) ale na buzi wyglada bardzo ladnie!
      pozdrawiam

      Delete
  5. ja testuję obecnie minerały różnych firm i coraz bardziej się do nich przekonuję. Mam prośbę. Czy mogłabyś w niedługim czasie napisać recenzję tego serum firmy Origins? Niedługo będę miała możliwość zakupienia go, a nie chce inwestować w ciemno :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej Olivko,
      mam nadzieje, ze jeszcze nie za pozno, text o tym serum pojawi sie teraz w weekend. Nie mialam mozliwosci wczesniej odpisac, bo bylam sluzbowo za granica ale jak tylko masz okazje kupic cos z Origins to bierz - na pewno sie nie zawiedziesz!
      pozdrawiam

      Delete
  6. Ja w sumie nie używam żadnych kosmetyków. Wolę mojej biednej twarzy to oszczędzić, chociaż nie gardzę tylko tuszem do rzęs, ale to nie wpływa na mój trądzik :)
    Teraz pytanie do Ciebie Basiu, masz jakiś sposób, niedrogi najlepiej, aby zminimalizować blizny potrądzikowe?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj,
      na blizny pomoze tylko i wylacznie peeling, zluszczanie bo blizna to nic innego jak uszkodzona skora. Pisalam juz o bliznach na blogu, tam tez wspomnialam o peelingu enzymatycznym z Biochemi Urody (cena ok 15 pln). Jezeli nie masz juz ropnych wykwitow to mozesz siegnac tez po ich peeling perlowy peeling drobnoziarnisty a potem juz tylko systematycznosc bo to bieg na dluzsza trase!
      pozdrawiam :)

      Delete
  7. Mam pytanie stosowałaś moze aloes lub algi morskie do picia i przemywania? słyszałam o nich dobre opinie ze pomagają na trądzik.
    Algi morskie pije juz od miesiąca ale na razie nie widzę poprawy a nawet pogorszenie dlatego chyba na razie je odstawie, a teraz zamierzam stosować aloes juz kupiłam roślinę.

    I z ciekawości pytam czy może wiesz coś więcej na ich temat bądź może stosowałaś

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja czytałam, ze podobnież liście aloesu można stosować dopiero po jakiś 3 latach od ich posiadania. Podobnież wczesniej nie mają swoich właściwości, ale nie wiem ile w tym prawdy.
      A co do pogorszenia cery, z reguły, w większości preparatach jest taki efekt. Pierw się pogarsza, czyli cera się oczyszcza.

      Delete
    2. Viollets,
      stosowalam algi, a jakze :) A wiec mialam algi w sloiczku i sobie hodowalam. Pilam (choc niespecjalnie mi skamowalo) jak rowniez omywalam buzie tymi algami. Juz nie pamietam dokadnie, czy wytrzymalam 3 czy 4 miesiace ale poprawy zadnej nie zauwazylam niestety. Wiadomo, ze tradzik to sprawa bardzo indywidulana ale u mnie algi nijak na skore nie wplynely. Aloesu zywego nie stosowalam ale kosmetykow z aloesem bylo duzo. Dalo sie zauwazyc dzialanie kojace ale na pewno nie przeciwtradzikowe ani zapobiegajace tradzikowi.
      W razie pytan pisz :)
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)