Wednesday, 16 May 2012

Moja miłość do Christiny (bynajmniej nie Aguilery)

 
Witajcie moi drodzy! Trochę mnie nie było, a tutaj taki ruch na moim blogu i już tylu wiernych czytelników!!! Dziękuję za wszystkie miłe słowa, które od Was otrzymuję, ponieważ są one potwierdzeniem tego, że warto dalej brnąć w kosmetyczno-trądzikowy wątek. Stwierdziłam, że najwyższy czas zaspokoić Waszą ciekawość i napisać (tak jak obiecałam) coś wiecej o kosmetykach marki Christina. 
Pierwszy raz zetknęłam się z tymi kosmetykami około 6 lat temu, kiedy to powiedziała mi o nich moja koleżnka Białorusinka (wspomniałam celowo z jakiego kraju pochodzi, ponieważ właśnie za wschodnią miedzą kosmetyki te są bardzo popularne, szczególnie zaś w Rosji). 
Marka została wymyślona przez Christine Miriam Zechavi (Izraelkę), która ma swoją klinikę chirurgi estetycznej oraz dermatologii w Tel Avivie. Jej przeznaczenie to przede wszystkim gabinety kosmetyczne, ale jest też spora linia produktów do użytku domowego.
Wracając do mojej koleżanki Białorusinki, w owym czasie ona również miała problem z silnym trądzikiem i bardzo zachwalała te kosmetyki. A że ja byłam wtedy zdesperowana to byłam w stanie spróbować wszystkiego i cieszyłam się, że znalazłam coś nowego, jakąś nową nadzieję, która komuś już pomogła! 
Tych parę lat wstecz było wręcz niemożliwością kupić te kosmetyki tutaj w Czechach, gdzie mieszkam. Pamiętam, że załatwiała mi je albo ta moja koleżanka (która woziła je z Białorusi), albo pani kosmetyczka, do której wtedy chodziłam na zabiegi, która była z Ukrainy!!! Takie kombinacje i wysiłki, aby zdobyć 1 czy 2 kremy ale warto było, ponieważ są to świetne kosmetyki, których używam do dziś. Dwa lata temu w Pradze otwarto oficialną dystrybucję Christiny na Czechy i teraz moge sobie już zamawiać bezpośrednio od nich co, nie ukrywam, jest wielką wygodą. Tych kosmetyków nie ma w sklepach, ale można napisać do dystrybutora i albo przez nich, albo oni polecą Wam salon kosmetyczny przez który możecie sobie te cacka zamówić. Link do stronki polskiej: http://www.christina-cosmeceuticals.com/pl/
Zebrałam wszystkie Christinki jakie teraz posiadam i poniżej zrobię krótkie zestawienie. Składowo kremy są krótkie, trafi sie czasem paraben to fakt, ale nigdy mnie te kremy nie zapchały i jeden "zły" składnik przebija duża liczba tych "dobrych". Dla każdego kremu zrobiłam też zdjęcie składu abyście widzieli co w nim dokładnie piszczy :) Jeżeli chodzi o cenę, to nie są to tanie kosmetyki, od razu uprzedzam, że cena kremu to ok 80-90 pln. Jest to dużo, ale ja na mój trądzik to wydałam małą górę złota (chyba jak większość z nas) i wychodzę z założenia, że jeżeli coś działa to warto zainwestować! 



Krem nawilżający do cery tłustej i mieszanej z wit. A, E oraz kwasem hialuronowym.  Idealny na lato i ciepłe miesiące, na zimę może być za mało treściwy. Ja lubię też jego brata czyli wersję z marchewką dla skóry suchej. Oba są świetne i nadają się pod makijaż. 



Mój ukochany krem żel pod oczy, zużyłam już chyba 3 tubki (jedna mi wystarcza na 8 miesięcy). Spójrzcie tylko na ten piekny i prosty skład. Żel jest mega delikatny i pięknie się ślizga pod palcami przez co nie drażnimy skóry wokól oczu, nie naciąamy jej. Daje przyjemne, chłodne uczucie po nałożeniu co cenię przede wszystkim rano :) 


Wiele razy podkreślałam, że skóra trądzkowa też potrzebuje nawilżenia, ja swojej  serwuję taka oto maseczkę waniliową do skóry suchej. Czysta przyjemność używania jeżeli ktoś (tak ja ja) lubi zapach wanili. W składzie też tymianek, rumianek, sól z morza martwego :)



Tym kremem ratowałam buzię w zimie, jest bardziej treściwy i ma też działanie przeciwzmarszczkowe (lubię  czasem  zadziałać czymś silniejszym i zaatakować moje pierwsze zmarszczki mimiczne). Jak widzicie na drugi zdjęciu, zużycie całkiem w porządku biorąc pod uwagę, że stosowałam całą zimę codziennie. I zapach kremu jest cudowny!

Kolejna świetna maseczka z serii "ratujących", używam, kiedy moja cera jest podrażniona, zaczerwieniona i potrzebuje  regeneracji. Cała seria Biophyto jest bardzo dobra i ma świetne składy.



To chyba tyle jak na razie. Opórcz wyżej wymienionych specyfików wypróbowałam też mydelko peelingujące, Healing Cream, krem tonujący z filtrami SPF 25 Sunscreen i z wszystkiego byłam zadowolona!
Piszcie w komentarzach poniżej, jeżeli macie jakieś pytania.
Serdecznie pozdrawiam!!!
BAsia

10 comments:

  1. o kurczę. aż mnie zatkało, jak spojrzałam na te składy. Piękne. Tylko jednak drogo... Ja też na mój trądzik wydałam górę złota, ale tyle razy się nacięłam, że ostrożność czasem bierze górę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. :)
      Rozumiem ostroznosc ale moze jednak ciekawosc wezmie gore i sprawdzisz na sobie. Skoro juz wydalas gore zlota to moze warto wydac jeszcze pare dukatow.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  2. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  3. Pewnie bym skorzystała, łapię się wszystkiego co pomoże na trądzik, ale cena jednak powala.

    Kiedy szykuje się nowy post? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cena jest jaka jest niestety, ale moze odlozysz sobie troszeczke grosza i wtedy uda sie cos zlowic.
      Troche Was ostatnio zaniedbalam, nowy post pojawi sie mam nadzieje juz niedlugo i tym razem bedzie cos o makijazu mineralnym.
      pozdrawiam i dziekuje za cierpliwosc!

      Delete
  4. Właśnie wróciłam od dermatolog, która (po bardzo krótkiej rozmowie, a raczej jej monologu) przepisała mi tetralysal + epiduo, choć powiedziała, że i tak jesienią powinnam wrócić do niej po aknenormin. Położyłam receptę na stole i czytam.... Trafiłam do Ciebie z wizażu; przeczytałam wszystkie posty i dzięĸuję dzięĸuję dzięĸuję.... recepty nie wykupię! Nie jestem aż tak zdesperowana a mąż (farmaceuta) podziękował mi za taką decyzję soczystym pocałunkiem:)
    Bardzo Ci dzięĸuję za ten blog!!! Nawet nie wiesz jak jest dla mnie cenny!!!
    Walczę z trądzikiem od 18 lat; aktualnie mam 33 lata i nie są to tragiczne zmiany ale ... wciąż dołują czasem. (Stąd dzisiejsza wizyta u dermy, ot tak, po małym załamaniu).
    Ale wrócę do moich pielęgnacji, diety (metoda żywieniowa Montignac, bieganie, zero alkoholu papierosów itd...), kwasów jesienią i będzie dobrze.
    U siebie też nieco wspominam o naszym wspólnym temacie:
    http://stula.blog.pl/dzis-nietypowo,15575727,n
    http://stula.blog.pl/dzi-nietypowo-cz2,15584457,n

    JESZCZE RAZ DZIĘĸUJĘ I POZDRAWIAM ZE ŚLĄSKA:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj!
      bardzo dziekuje za mily komentarz, dla takich wlasnie zadowolonych czytelniczek warto pisac :) Zerknelam na twoje linki i przyznaje, ze nie masz duzego problemu i Aknenormin to zdecydowanie przesada dla Ciebie!
      Ciesze sie, ze jednak nie wykupilas recepty i bedziesz walczyc droga naturalna a nie tabletkami.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  5. Wiesz może, czy te kosmetyki można dostać gdzieś w Czechach stacjonarnie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej mozna mozna, ja kupuje v Pradze pod adresem: Mělnická 576/1, Malá Strana, Praha 5

      Delete
  6. http://allegro.pl/show_item.php?item=4294574196 zapraszam do zakupów niezwykle skutecznego toniku marki Christina :)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)