Thursday, 26 April 2012

FAQ: Dlaczego trądzik wygląda gorzej po umyciu twarzy?




Witajcie kochani! Jestem trochę chora więc miałam małą pauzę w blogowaniu, ale mam nadzieję, że dzisiejszy topic Was zainteresuje, a ja w miarę szybko stanę na nogi. 
Otóż o co chodzi. Czy macie tak, że jak wstajecie rano to buzia (mimo zmian trądzikowych) wygląda po prostu dobrze? Trądzik jest jakby przygaszony, skóra jest ukojona i wypoczęta, po prostu wygląda lepiej? A potem idziecie do łazienki się umyć i nagle patrzycie do lustra a tam twarz zaogniona, pryszcze jakby większe i  bardziej widoczne. A wszystko to tylko po zwykłym umyciu buzi. Zastanawialiście się pewnie, czy mycie twarzy rano powoduje pogorszenie się trądziku. 
Odpowiedź brzmi: NIE. Dlaczego zatem skóra zmienia się po umyciu?
W czasie snu odpoczywamy a nasze ciało regeneruje się, najbardziej ze wszystkiego regeneruje się właśnie skóra. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale podczas snu nasz organizm preżnie działa aby się zregenerował (dlatego sen jest tak ważny). Nie poleca się  jeść przed snem, a to dlatego, że wtedy nasze ciało będzie zajęte trawieniem i nie poświeci już regeneracji tyle czasu oraz energii. Skóra "leczy się" gównie w nocy i 8h snu jest optymalne, aby zdążyła z wszystkimi procesami odnowy. 
Budząc sie rano powoli rozkręcamy się i nasze umysły są zajęte tym, co musimy dziś zrobić, co zjeść na śniadanie, krew zaczyna krążyć szybciej itd. - i wtedy nasz organizm nie może już poświęcić swej uwagi skórze. 
Myjąc buzie pocieramy skórę, a pocieranie wzmaga krążenie krwi, dlatego też twarz wydaje nam się bardziej czerwona, pryszcze większe. Mycie buzi rano jest dobre, a towarzyszący temu efekt czerwonej twarzy jest zjawiskiem naturalnym. Należy też pamiętać, że regeneracja skóry po przebudzeniu zatrzymuje się, ciało jest zajęte innymi sprawami.
Ta czerwoność powinna minąć po paru godzinach o ile w międzyczasie nie będzie żadnego wyduszania niespodzianek i użyjecie delikatnych kosmetyków. Każdy z nas jest inny i każdy ma inną skórę więc u mnie zaczerwienienie zniknie np. za 1godz., u kogoś innego za 3godz. 
Ciekawa jestem, czy też tak macie?
A jak mój post o diecie? Stosuje ktoś? Coś milczycie ostatnio :)
pozdrawiam serdecznie,
BAsia XXX

22 comments:

  1. Długo się nad tym zastanawiałam i teraz już wszystko wiadomo. Faktycznie skóra bardziej mi się podoba od razu po wstaniu z łózka niż po umyciu, bo wtedy zmiany trądzikowe są bardziej czerwonawe.
    A co do diety... Cóż, ja się odżywiam w miarę dobrze, w Mcdonaldzie to byłam może rok temu ostatni raz, jem w sumie zdrowe obiady, rzadko kiedy są to rzeczy przetworzone. W lato, gdy jest większe słońce staram się przyjmować więcej płynów, lubię jeść owoce i warzywa, więc to akurat nie jest dla mnie czymś nowym. Co do słodyczy... Chyba jak każdy od czasu do czasu coś przegryzę, bo ciężko nagle przestać w ogóle widzieć czekoladę, a gorzkiej po prostu nie zjem, w żadnej postaci ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :) jak tam samopoczucie i buzka?
      Dawno mnie nie bylo a tutaj tyle postow. Lece nadrabiac zaleglosci i klepac nowe posty!
      pozdrawiam

      Delete
  2. Kochana wiesz, ze ja i brak czekolady lub czegos slodkiego w ciagu dnia to nie idzie w parze ze soba, chociaz powinnam z tym walczyc.
    Najgorsza twarz jest wieczorem po zmywaniu makijazu bo jednak trzeba to dokladniej usunac az strach w lustro patrzec,

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, twarz po zmyciu makijazu (szczegolnie jezeli ktos uzywa jakichs drazniacych, ciezkich make upow) moze wygladac na bardzo zaogniona. No i w ciagu dnia skora musi walczyc z naszym stresem, z zanieczyszczeniami srodowiska, sloncem itd.
      Czekolada jest boska, sama tez uwielbiam ale niestety, powinnas ograniczyc ;) a przynajmniej sprobowac.
      pozdrawiam

      Delete
  3. Ja nie używam makijażu. Nienawidzę na siebie patrzeć bez, ale wolę dać jej normalnie żyć. Mój jedyny makijaż to pomadka i tusz do rzęs.

    ReplyDelete
  4. Dokładnie! Najlepiej spać cały dzień hahaha :))
    Miałam właśnie pisać co do diety, że już jakiś czas temu zrezygnowałam z czekolady ale do niej powróciłam.. teraz znów ją minimalizuję. Pomału próbuję wczepić w dietę więcej warzyw i owoców, sama gotuję więc jest coraz lepiej.

    Basia, chciałabym żebyś napisała coś o słońcu. Jako, że idzie lato a słońca coraz więcej ciekawa jestem jak Twoja skóra na nie reaguje i jakie masz zdanie na ten temat. :)

    Pozdrawiam, P.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj,
      owoce i warzywa to bardzo dobry pomysl! Ja lubie np. sok ze swiezej marchewki - buzka oraz cialo zyskuja potem ladny kolorek.
      Mialam teraz przerwe w blogowaniu ale juz zabieram sie za posta wlasnie o kremach z filtrami oraz sloneczku.
      pozdrawiam

      Delete
  5. Wlasnie a moze cos o filtrach przeciwslonecznych - jakie polecasz dobre kremy niezapychajace? Ja musze stosowac filtry minumim SPF 50 bo mam bardzo delikatna cere. I w wiekszosci sa to ohydne tluste, zapychajace kremiska....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Post o filtrach smaruje sie. Ale nie pociesze cie bo ja w ramach SPF 50 nie bylam w stanie znalezc dla siebie nic niezapychajacego, przerzucilam sie na 30 i skora odetchnela (i ja tez bo nie mam takich prycholi jak po smolowatych 50, blee).

      Delete
  6. Ja również chętnie poczytam o kremach z filtrem. Szukam czegoś mocno nawilżającego na dzień, możesz coś polecić? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bedzie, robie posta i szybciutko wklejam. Mam pare sprawdzonych rzeczy.
      pozdrawiam serdecznie.

      Delete
  7. Basiu twoja dieta jest mało rygorystyczna. Myślałam że stosujesz więcej rzeczy, jakiś ziół czy suplementów diety. Ja stosuje olej z ogórecznika i drożdże piwne ale efekty nie są spektakularne. Nie wiem już sama co stosować ;(zewnętrznie izotrexin i tonik z drzewa herbacianego używam co dalej???

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, moja dieta to nie rygor bo ja nie cierpie rygoru. Musze stosowac rzeczy proste w obsludze, bo bardzo szybko sie zniechecam. Drozdze tez kiedys jadlam z mlekiem. Staram sie nie zwariowac i nie ograniczac rzeczy, ktore mi sprawiaja przyjemnosc (no moze oprocz slodyczy), bo przeciez zyje sie tylko raz i nie chce, aby tradzik zdominowal wszystkie wszystkie aspekty mojej egzystencji (juz i tak bardzo dbam o pielegnacje, picie wody, unikanie slodyczy etc. + wszystkie rzeczy na oczyszczenie jelit) i to mi w zupelnosci wystarczy.
      W prostocie sila. Ale rozumiem, ze na kazdego dziala co innego.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  8. Popieram. Rzeczywiście tak jest, ale nigdy nie zastanawiałam się dlaczego, tzn nie szukałam jakiegoś konkretnego źródła. ;)

    Pozdrawiam i dzięki za tą inf

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Withi :)
      teraz juz wiesz.
      Rowniez pozdrawiam!

      Delete
  9. Basiu, a jaki krem stosujesz na dzień na słońce, w ogóle czy można się opalać? ja tak uwielbiam wylegiwanie się na słońcu:) Pozdrawiam , stała czytelniczka twojego bloga!!!

    ReplyDelete
  10. Witaj stala czytelniczko mojego bloga ;-)
    Ciesze sie, ze sie podoba. Na dzien jak najbardziej uzywam filtra (obecnie uzywam kremu BB z Cliniqua z SPF 30). Ja tez lubie sie wylegiwac na sloncu ale twarz ZAWSZE mam przykryta:
    *koszulka - jezeli leze plackiem na plecach
    *kapeluszem z szerokim rondem - jezeli ide do wody lub spaceruje
    Ogolnie opalanie postarza skore (ale to pewnie wiesz) i nasila tradzik na jesien.
    pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  11. O ciekawy temat poruszyłaś, też zauważyłam to zjawisko ale nigdy się nie zastanawiałam dlaczego buzia która po wstaniu z łóżka wydawała się całkiem ok po myciu robi się mało zachęcająca. Zastanawiałam się natomiast nad czymś co nazywamy z koleżankami "fenomenem busa" - dlaczego po każdej dłuższej podróży (lub jeszcze w trakcie) stan buzi się pogarsza? Potrafię wsiąść do busa z uspokojoną cerą a wysiąść po pięciu godzinach z powierzchownymi zmianami o białych czubkach (wybacz dosłowny opis...) w okolicy brody, podobne pojawiają się u mnie dzień po zarwanej nocy, szczególnie z alkoholem. Dodam że już się kontroluję i nie dotykam twarzy w czasie jazdy, nie stresuję się w tym czasie, jem to co zawsze. Może ty masz jakiś pomysł?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj Barbilla,
      w sumie, to nie tylko fenomen busa ale jakiegokolwiek srodka lokomocji, mam to samo po dluzszej podrozy autem czy tez samolotem. Buzi tlusci sie bardziej i jak docieram potem do celu podrozy wyglada malo przyjaznie i od razu czuje, ze chce umyc buzie. Wydaje mi sie, ze jest to spowodowane zlym powietrzem wew. srodkow lokomocji oraz/lub klimatyzacja, powietrze jest "zuzyte" bo jest go malo dla wiekszej grupy ludzi lub (w przypadku klimatyzaji) jest przefiltrowane przez jakies stare filtry z roztoczami. Rowniez to, ze tych kilka godzin non stop siedzisz i krazenie krwi jest spowolnione, krew nie dotlenia sie dostatecznie bo malo krazy i przez to samo nasza cera jest malo dotleniona, szara, tlusta, ewidentnie sie "meczy". Mozna sie wtedy podratowac spryskaniem buzi np. woda termalna, duzo pic i jezeli to mozliwe troche pochodzic np. w pociagu. Alkohol oraz malo snu to niestety przeciwnicy pieknej cery, bo nie ma ona czasu na regeneracje oraz dodatkowo krew jest zatruta alkoholem.
      I tak, nalezy oduczyc sie dotykania buzi rekami, jakiegokolwiek dotykania.
      Daj znac jezeli masz jeszcze jakies pytania.
      pozdrawiam serdecznie

      Delete
  12. O to to to! Mimo, że już nie mam zbyt często i zbyt wielu krostek to rano moja skóra po umyciu jest czerwona. Co prawda znika to po kilkunastu minutach, ale denerwuje mnie to, bo przed myciem jest taka ładna... :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie to samo :)
      Czasem mam ochote rano nawet skory nie myc tylko od razu nalozyc jakis delikatny makijaz i wyjsc. W weekend (jezeli np nie wychodze z domu) to pozwalam sobie na nie umycie buzi np przez pol dnia, ale potem zawsze mnie dopadna wyrzuty sumienia i wizualizuje sobie te zarazki na buzi (ot takie moje male zboczenie)i lece umyc.
      I fakt, znika to po jakims czasie ale jest to denerwujace.
      pozdrawiam

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)