Monday, 19 March 2012

Trądzikowe ABC - cz.II dermatolog's saga

Nadchodzi taka chwila w życiu, kiedy jesteś już totalnie zdesperowany/zdesperowana i wtedy to udajesz się poszukać "fachowej" pomocy (w moim wypadku było to niestety o wiele za późno). W przypadku lekarza dermatologa (bo o takich tutaj bedzie mowa) pojęcie fachowości jest bardzo względne i zaczyna sie loteria - jeżeli masz szczęście to trafisz na lekarza, który potraktuje cię poważnie i dla którego trądzik to choroba. Jeżeli natomist masz pecha, to niestety będzie ci dane wysłuchać, że nie ma o czym mówić, tutaj proszę receptę wykupić i załatwione, przecież w końcu to tylko parę pryszczy. Miałam przyjemność (czasami nad wyraz wątpliwą) odczuć na sobie skutki spotkania z przedstawicielami obu gatunków. Dodam, iż spotkania te nierzadko były bardzo kosztowne (opłata za wizyte + drogie specyfiki apteczne).
Poniżej kilka rad cioci Basi pt. Jak rozpoznać dobrego dermatologa:

  • są do niego kolejki i zapisy, jeżdzą do niego ludzie z całej Polski, ma dobre referencje od kogoś kogo znasz, nie musi to być lekarz prywatny, może też przyjmować w lokalnej przychodni, ale ludzie powinni do niego walić drzwiami i oknami,
  • przy pierwszej wizycie zrobi z tobą DOKŁADNY wywiad historii choroby, zleca szereg badań m.in. badania krwi, hormony itd. a dopiero potem przepisuje leki. Jeżeli robi to po oględnym zobaczeniu twojej twarzy, bez wcześniejszych badań to nie ma sensu nawet wykupywać recepty,
  • uważaj też na to jakie leki przepisuje i ile one kosztują (czy propunuje tańsze odpowiedniki), bardzo często lekarze są opłacani przez firmy farmaceutyczne więc jeżeli nie miałaś/miałeś żadnych badań to niby skąd pan doktor wie, że pomoże ci akurat żel/maść firmy A lub B. Trądzik to świetny biznes, bo można sie tak bawić w przepisywanie do końca świata i jeden dzień dłużej a ty płać i testuj na sobie...
  • jeżeli dermatolog przepisze ci antybiotyk, powinien też polecić branie środków osłonowych na żołądek, ponieważ leczenie trwa min. 6 miesięcy i w tym czasie można sobie wspaniale rozwalić żołądek i florę bakteryjną (oczywiście, nie miałam o tym wcześniej pojęcia...)
  • wytrzegaj się, jeżeli proponują ci retinoidy... ja niestety spróbowałam i do dzisiaj żałuję (będzie osobny post o retinoidach), bo np. pogorszył mi sie wzrok o calą 1 dioptrię,
  • zadawajcie jak najwięcej pytań, żaden dermatolog mi nigdy nie powiedział, że muszę unikać słońca jak ognia, stosując te wszystkie medykamenta!!! nie nosiłam SPFow bo po prostu nie wiedziałam! nie nawilżałam odpowiednio twarzy, bo nikt mi o tym nie powiedział,
  • jeżeli polecają do codzinnej pielęgnacji apteczne dermokosmetyki to byłabym ostrożna czy przypadkiem to nie kolejna kryptoreklama - LRP, Vichy mają wielki lobbing; jest wiele innych tańszych odpowiedników z lepszymi składami,
  • dermatolog powinien dać ci rady na temat stylu życia: picie wody, unikanie słodyczy, słońca, bardzo ostrych dań itd., powinien nauczyć codziennej pielęgnacji skóry,
  • POWINIEN POŚWIECIĆ CI CZAS - a nie tylko 10min i następny proszę!
Jeżeli coś pominęłam to proszę piszcie w komentarzach. Ale pamiętajcie, że to są wasze pieniądze (niemałe zresztą) wiec warto już na wstępie wiedzieć, czym sie kierować aby otrzymać fachową pomoc i nie tracić czasu oraz nerwów.
pozdrawiam serdecznie, 
BASIA XXX


P.S. Właśnie zostałam zabanowana na wizażu, więc chciałam tylko sprostować, że nie jestem przedstawicielem żadnej firmy kosmetycznej/farmaceutycznej oraz nikt mi nie płaci za pisanie o trądziku. Wszystko to moje prywatne doświadczenia i spostrzeżenia. Więc proszę podzielcie się linkiem na mojego bloga z osobą, której może on w jakiś sposób pomóc. Z góry dziękuję.

20 comments:

  1. Właśnie zauważyłam, ze coś nie tak na wizażu, bo szukałam linka do tego bloga i nie mogłam znaleźć a z wizażu zniknął...
    Co do dermatologów - ja na początku leczenia- byłam swoim lekarzem zachwycona. Zbierałam wcześniej informacje, same pozytywne opinie, ludzie przyjeżdżają z całej Polski i rzeczywiście czułam się "zaopiekowana". Pierwsza wizyta trwała godzinę- stad opóźnienia i czekanie na swoją kolejkę. Tak szerokiego wywiadu żaden lekarz wcześniej nie przeprowadził. Bardzo rzeczowy, wszystko dokładnie wyjaśniał. Najpierw zlecił badania, mówił o pielęgnacji skóry, przestrzegał przed słońcem - o wszystkim zawsze byłam poinformowana. Do tej pory uważam, ze jest to najlepszy dermatolog, wiele osób do niego pokierowałam, m. in na inne zabiegi /zamykanie naczynek, żylaki, pieprzyki). Jest to bardzo kompetentny lekarz, który zresztą udziela wielu wywiadów dla pism kobiecych i nie tylko. Wszystko było super do momentu kiedy leczenie przestało być skuteczne i nastąpił nawrót, w mniejszym lub większym stopniu. W momencie kiedy po raz pierwszy usłyszałam,ze skoro nic już nie pomaga - to jedyne wyjście to retinoidy. Ja od początku jasno podkreślałam,że nigdy się nie zdecyduję na to, więc dalej stosowałam antybiotyki i maści, tylko w coraz to innych kombinacjach. I na kolejnych wizytach, kiesy to przychodziłam ze zbolała miną i stwierdzeniem : że leczenie nie działa znowu słyszałam: może jednak retinoidy?Zaczęło mnie zastanawiać - skoro lekarz widzi, że antybiotyk nie działa i sam otwarcie mówi, że nie bardzo jest już co zrobić to po co ciągnąc to leczenie?Myślę, ze bardziej fair byłoby otwarte postawienie sprawy: niestety nie mogę już Pani pomóc, nie wiem co jeszcze mozna zażywać, wszelki możliwości już wykorzystaliśmy. Zostały tylko retinoidy, ale skoro Pani nie chce - to sugeruję zakończyć sprawę. Oczywiscie nigdy tego nie usłyszałąm, pewnego dnia poprosiłam o historie choroby i poszłam do innego dermatologa. On prześledził leczenie i powiedział: "ja tu nie widzę możliwości innego leczenia i sam bym zastosował dokładnie takie samo. Jest to standardowe leczenie takich przypadków. Nie widzę tylko sensowności tak długiego czasu brania antybiotyków, bo jeśli nie ma efektu po 3 miesiącach to organizm już przestaje reagować, a tylko niszczy się żołądek. Może jednak pomyśli Pani o retinoidach". Nie , dziękuję. Odpuściłam leczenie na jakieś 2 miesiące. Potem poszłam do trzeciego dermatologa - tym razem na NFZ, bo po co przepłacać - skoro i tak z góry wiem, ze nie będzie efektu. No i go nie było...Zjadłam tylko kolejny antybiotyk i nic.
    PODSUMOWUJĄC:Z mojego doświadczenia wynika, że dermatolog zawsze wcześniej czy później zasugeruje retinoidy. NIE ZGADZAJCIE SIĘ NA TO NIGDY!3 ginekologów u których w tym czasie byłam - absolutnie mnie przed tym ostrzegało. A moja ostatnia pani doktor ginekolog-endokrynolog powiedziała, ze w swojej karierze leczyła tylko 3 osoby, które przyszły do niej z nasilonym nawrotem choroby po kuracji retinoidami. Gwarancji na wyleczenie nie ma żadnej, a skutki leczenia -dramatycznie masakryczne. Poszukajcie, poszperajcie, poczytajcie. Jest na ten temat mnóstwo artykułów>

    P.S.Czy ja nie za dużo piszę??

    ReplyDelete
  2. Witaj,
    nie, nie piszesz za duzo hihi, z mila checia przeczytalam twoja sage dermatologiczna bo moja jest bardzo podobna z tym, ze ja niestety uleglam i skusilam sie na cudnowna moc retinoidow - bylam mloda i bardzo chcialam sie tego pozbyt i myslalam sobie, ze skoro pani doktor proponuje to przeciez nie moze to by nic zlego. Ozesz jak druna! Teraz nie lecze sie juz u zadnego dermatologa bo szkoda mi po prostu czasu, wiem, ze i tak juz nic innego mi nie wynajda, skoro sprobowalam juz wszystkiego. Probuje zmienic styl zycia, duzo jogi, spacerow, wypoczynku, itd. Bo co innego mi pozostalo... pozytywne myslenie moze hehe.
    pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  3. Zapomnialam jeszcze dodac, ze na wizazu zostalam zabanowana, za falszywa reklame czy jakos tak... ciesze sie, ze mimo tego bylas w stanie odszukac mojego bloga :-)

    ReplyDelete
  4. Hej! Zainteresowała mnie Twoja historia. Słuchaj, ale pisząc retinoidy masz na myśli retinoidy wewnętrzne, nie stosowane od zewnątrz w formie maści? :( Bo ja mam bardzo dużą wadę wzroku i nie chciałabym ryzykować jej pogłębienia się, a walczę z trądzikiem zaskórnikowym po odstawieniu tabletek anty.

    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy!

    ReplyDelete
  5. Hej,
    często jest tak, że trafia się na niewłaściwych lekarzy a cięzko to przewidzieć. Z kosmetykami też jest tak, że najpierw wybieramy te znane i najczęściej rekalmowane, a przecież wiadomo, że każda cera jest inna i wymaga innego traktowania.
    Ja też jestem na etapie rozpoznawania o co mojej cerze chodzi. Mam 26 lat i od około pół roku borykam się z rozszeżonymi porami i okropinie! tłustą cerą na czole. Nie przypomninam sobie, żebym kiedykolwiem miała takie problemy. Stosuje regularnie żel do mycia twarzy i peeling dwa razy w tygodniu ale nie widzę efektów. Zastanawiam się tylko czy te produkty nie powodują nasilenia moich problemów. Czy możesz coś polecić?
    Dzięki i pozdrawiam!

    ReplyDelete
  6. @italiana89
    Piszac retinoidy mam na mysli leczenie tabletkami, wewnetrznie ale w sumie nie mam pojecia czy nie mialam tez kiedys (w czasie mojej sagi leczeniowej) przepisanej jakiejs masci z retinoidami, pewnie tak znajac zycie. Ja tez walcze nadal z efektem po odstawieniu anty a odstawilam juz jakies 6 late temu. Napisz co obecnie stosujesz na tradzik, jaka jest twoja codzienna pielgnacja. Wpisy beda jak tylko wroce z wakacji, obiecuje. Na razie mam zero stresu to i buzia wyglada jak malowana!

    @flawless
    witaj, skora po 25 roku zycia zmienia sie i moze sie stac, ze ktos, kto nie mial wczesniej problemow z tlusta cera oraz rozszerzonymi porami zaczyna sie z tym borykac wlasnie po 25 roku zycia. Towarzysza temu zarkorniki czy tylko tlustosc cery? Na pewno polecam delikatne oczyszczanie (woda micelarna Bioderma H2o albo Sebium, ja wole H2o bo jest delikatniejszy) oraz nawilzanie najlepiej kosmetyki naturalne, na bazie skladnikow naturalnych. Tlusta cera reaguje na wysuszenie, im bardziej wysuszasz tym wiecej tluszczu. Ja ogolnie mam problem z dobraniem kremu ale teraz jestem zadowolona z kosmetykow Origins: Seria z grzybami dla skory wrazliwej (tak tak, tlusta skora jest wrazliwa) i najpiew nalezy ja troche uspokoic dobrym ale lekkim nawilzaczem. (zapach tej serii moze nie powala ale bardzo przypomina Polski Peeling Jadwiga jezeli znasz,zabieg z gabinetu kosmetycznego). Moja skora po serum oraz kremie z tej serii jest uspokojona, nawilzona i jak rano wstaje to nie wygladam juz jakbym wlasnie na twarzy usmazyla frytki hihi. Peeling mechaniczny raczej odradzam, tylko draznisz twarz, ja peeling enzymatyczny lub chemiczny tylko od mojej kosmetyczki, zadne drogeyjne cuda. Na rozszerzone pory uzywam Benefit Porefesional (zrobilam recenzje na blogu to angielsku, jezeli nie rozumiesz to daj znac, napisze ci wiecej o tym specyfiku). Ponizej link na grzybki :-)
    trzeba niestety sciagac przez neta bo do kupienia tylko w Niemczech lub w UK:
    http://www.origins.co.uk/products/3873/Skincare/Range/Dr-Weil-Mega-Mushroom/index.tmpl?cm_sp=Gnav-_-Skincare-_-Dr.WeilMega-Mushroom
    Pozdrawiam serdecznie
    P.S. Zrobie na pewno posta o mojej codziennej pielegnacji. Ale zlota zasada brzmi - im mniej specyfikow uzywasz tym lepiej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na razie urlopuj i odpoczywaj :) Zazdroszczę ładnej buzi :)

      Stosuję obecnie zorac (retinoid zewnętrzny) co drugą noc, a tak poza tym tonik z kwasem mlekowym czasem albo krem z kwasem LHA, kiedy buzia jest mniej podrażniona, i oleje naturalne (głównie pachnotka, tamanu) oraz własnoręcznie robione proste nawilżające kremy, takie jak np. ten http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Lekki-krem-nawilzajacy-dla-cery-tlustej-i-tradzikowej-3-x-50g/12
      Raz-dwa w tygodniu peeling enzymatyczny.

      Nie wiem, co robię nie tak... zamierzam też przebadać hormony - nigdy nie miałam tłustej cery, raczej normalną w kierunku suchej. Teraz też strefę T mam czystą, zaskórniki i pryszcze mam tylko na policzkach. No i niestety wyciskam czasem :/

      Delete
    2. Tez mialam kiedys Zorac ale bardziej chyba na mnie dziala Epiduo (aplikuje go na wieksze syfy bo bardzo wysusza). Te oleje uzywasz do demakijazu czy po prostu aplikujesz je jakos nawilzacz? Ja uzywam tylko do mycia buzi poniewaz u mnie jako nawilzacz sie absolutnie nie sprawdzaja, skora sie pod nimi po prostu dusila. Tez sama kiedys krecilam kremy z Biochemii urody ale szalu nie bylo i po prostu z tym przestalam. Hormony zbadaj koniecznie, w sumie to takie jeden z pierwszych krokow w walce z tradzikiem. BTW tradzik na policzkach to ponoc typowe sprawy hormonalne, ja tez mam na policzkach ale hormony mam w normie wiec nie ma reguly.
      pozdrawiam

      Delete
    3. Dziękuję za odpowiedź.
      Jeśli chodzi o skórę na czole to jest najbardziej tłusta (wiecznie się świeci!) i widoczne są na niej bruzy. Nie są to pryszcze etc, ale takie małe nierówności jakby pod skórą, widoczne tylko w odpowiednim świetle (np. w cieniu moja skóra wygląda perfekcyjne). Nie wygląda to estetycznie.
      Rozszerzone pory mam na nosie i policzkach- ale tylko wzdłuż nosa. Zazwyczaj nic mi tam nie wyskakuje. Jeśli pojawiają się pryszcze to tylko na czole i skroniach, i baaardzo długo znikają...
      W tym momencie używam peelingującego żelu myjącego, toniku nawilżającego bezalkoholowego Lirene oraz Kremu bionawilżającego Ziaja (przez zimę moja tłusta cera była bardzo wysuszona).
      Nigdy nie używałam żeli myjących do twarzy- nawet gdy byłam nastolatką, bo nie miałam większych problemów z cerą, a poza tym przy regularnym stosowaniu bardzo wysuszały mi one skórę na policzkach, nosie i pomiędzy brwiami- i tak jest do dzisiaj. Nawet najbardziej delikatny żel myjący wysusza moją skórę w przeciągu dwóch tygodni. Dlatego starałam się ich unikać. Do czasu gdy około rok temu na moim czole pojawiły się drobne krostki w kolorze skóry. Nie były to pryszcze. Wtedy zaczęłam stosować żele myjące, czasami peelingi- z różnym efektem. Kilka razy krostki znikały a potem pojawiały się na nowo i do dzisiaj nie wiem co spowodowało ich pojawienie się i zniknięcie. Ostatnio z moim czołem jest różnie, ale jak pisałam wcześniej teraz nie są to krostki ale nierówności. Czasami są mniej widoczne a czasami bardziej- wtedy moja skóra wygląda na niezadbaną. A ja po prostu nie wiem co z nią zrobić... Czy miałaś doświadczenie z tak przypadkiem?
      W tym momencie używam moich kosmetyków do codziennej pielęgnacji tylko raz dziennie lub raz na dwa dni... może zobacze jakieś efekty.

      Delete
  7. Hej Flawless,
    byc moze jakis skladnik w zelu lub kremie podraznil ci skore, ktora zareagowala wlasnie takimi podskornymi nierownosciami. Moze mialas jakis stres, zmiane pracy, szkoly. Bylas badac poziom hormonow? Peeling na podskorne, zamkniete zmiany raczej nie pomoze, powinnas sie leczyc od wewnatrz (moze brak ci jakiejs witaminy) a na zewnatrz bardzo delikatne rzeczy. Jaki zel myjacy teraz stosujesz? Sprawdz czy nie ma przypadkiem w skladzie SLS (Sodium Laureth Sulfate) lub pochodnej tego skladnika - bardzo drazni skore i moze powodowac takie wlasnie zmiany. Sprawdz czy twoje kremy, podklady, ktorych uzywasz nie maja z skladzie paraffinum liquidum czy tez trigliceride - mega zapychacze, jezeli tak to sprobuj odstawic. Do demakijazu polecam Bioderme H20, bardzo delikatna ale skuteczna w oczyszczaniu. Nie dotykaj twarzy, tylko przy myciu. Masz grzywke? Jeszcze mysle sobie, czy nie zaczelas uprawiac regularnie jakiegos sportu? nadmierne pocenie tez moze byc przyczyna podskornych zmian.
    daj znac, pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za odpowiedź.
      Poziom hormonów już badałam i nie ma tam dużo odchyleń, ale mój lekarz endokrynolog podejrzewa u mnie lekkie PCO- termin badania USG, które może to potwierdzić mam wyznaczony dopiero na koniec maja. W tym momencie zażywam małe dawki Spironol i Metformax, które powinny poprawić stan mojej cery, ale ja większych zmian nie zauważyłam. Natomiast jeśli chodzi o żel myjący to przestałam go używać. Nierówności stopniowo zniknęły, ale za to od czasu do czasu wyskakują mi teraz pryszcze. Postanowiłam, że bedę go więc używać raz na kilka dni, żeby pozbyć się nadmiaru sebum, ale muszę rozglądnąć się za dobrym i delikatnym produktem. Co mogłabyś mi polecić?
      Krem nawilżający, którego używam ma w składzie Paraffinum Liquidum oraz Triglyceride o których wspomniałaś, więc też poszukam czegoś do cery mieszanej.
      Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi!
      Pozdrawiam

      Delete
    2. Witaj ponownie!
      Ja nadal bede sie upierac, ze aby pozbyc sie sebum trzeba buzie nawilzyc. Bo jezeli ty zmyjesz nadmiar sebum zelem do mycia (kt z reguly dzialaja bardzo wysuszajaco) to nie tylko zmywasz naturalna bariere lipidowa skory ale dajesz jej sygnal, aby produkowala wiecej sebum bo jest za sucha, i kolo sie zamyka, skora tlusta jak olej a ty nadal rozpaczliwie starasz sie ja uspokoic usuwaniem nadmiaru sebum. Zauwazylam, ze umiejetne nawilzanie (dobrze dobranym kremem) jest w stanie wyregulowac prace gruczolow lojowych w skorze i tym samym nadprodukcja sebum ustaje, skora nie czuje potrzeba sie bardziej "naoliwiac". Odstaw kremy z Parafinum Liquidum bo z reguly bardzo zapychaja. Poszukaj raczej lekkiego kremu do cery suchej i wrazliwej, nie boj sie nawilzac mimo iz wydaje ci sie, ze skora jest tlusta. Jest tlusta dlatego, ze jest przesuszona :)
      Na wyskakujace pojedyncze pryszcze u mnie sprawdza sie Epiduo, ladnie goi i mam po nim mniej przebarwien.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  8. Idę zbadać hormony niedługo :)

    Wiesz co, wolałabym uniknąć epiduo, bo on ma także działanie uwalniające wolne rodniki. Zorac powoli, powoli coś tam działa...

    Nie zamierzam rezygnować z olejów, wybieram te lżejsze, niezapychające :) i nie wyobrażam sobie powrotu do drogeryjnych kremów a w aptecznych też zazwyczaj mi coś nie pasuje... kwestia przekonań. Nie sądzę zresztą, żeby to one mi szkodziły, bardziej obstawiam właśnie hormony...

    Pozdrawiam serdecznie, będę tu zaglądać.

    ReplyDelete
  9. @ialiana89
    jestem bardzo ciekawa jakie bedziesz miala wyniki, napisz potem prosze, czy rzeczywiscie byla to sprawa hormonalna. Fajnie, ze pasuja ci kremy, ktore sama sobie krecisz, ja jednak jestem ciaglym poszukiwaczem i lubie testowac nowe rzeczy z tym, ze jestem bardzo wybredna i zawsze przed zakupem sprawdzam sklady, jestem juz jak maly chemik haha. Zawsze wybieram marki tzw naturalne, organiczne i zawsze sprawdzam, czy przyadkiem nie dodaja do kremow jakichs swinstewek. Wiem, ze Epiduo to nie ideal, ale naprawde swietnie dziala na podskorne, bolace gule, ktore czasem lubia mi sie zrobic.
    Zagladaj koniecznie, wkrotce pojawia sie nowe wpisy bo jutro wracam z wakacji.
    pozdrawiam cieplutko!

    ReplyDelete
  10. Śpieszę donieść, że stwierdzono u mnie jednak hyperprolaktynemię i za niski progesteron. Wszystkie męskie hormony - w porządku, dlatego też next week sprawdzam tarczycę, bo Pani endo spodziewała się większych zaburzeń hormonalnych, męskich, dlatego też podejrzewa fiksowanie tarczycy. Idę badać. I dam znać co i jak. Jednak powiem Wam, że dochodzę do wniosku, że medycyna konwencjonalna i niekonwencjonalna się w jakiś sposób zazębiają. JA od jakiegoś czasu testuję dietę wg grupy krwi. Jestem O, a zerowcy właśnie są bardzo podatni na fiksowanie tarczycy, wszelkie zaburzenia mogą wpływać na kłopoty ze skórą. Dostałam znowu Dostinex ( brałam to kiedyś, ale tylko przez miesiąc, 4 dawki po pół tabletki co tydzień i na tym koniec). Jak się dowiedziałam, nie powinnam byłą wtedy przerywać brania tego leku, ale wtedy mi lekarz tego nie powiedział, w ogóle ten dostinex wtedy przepisał mi jakby od niechcenia, jakby to byłą moja fanaberia...Cóż, teraz wstąpiła we mnie nadzieją, że przy tej rzetelnej pani endo, która naprawdę zaleca szereg szczegółowych badań (co niektórych wkurza, bo uważają ,że jak nic nie wyjdzie to były niepotrzebne i tylko jest to naciąganie na kasę)Ja wolę badać i szukać przyczyny a niepotrzebnie wcinać antybiotyki od dermatologa, który tylko rozkłada ręce...
    Jeszcze dodam - jakby któraś dziewczyna potrzebowała wskazówek - że dodatkowymi objawami podwyższonej prolaktyny mogą być: oprócz bolących gul na skórze - wypadające włosy (u mnie tragedii nie ma, ale leci ich zbyt dużo - ciekawe, że wcześniej żaden lekarz o to nie zapytał), bardzo skąpe okresy ( ja mam właściwie 2 dni. To też ciekawe,ze żaden lekarz nie zauważył w tym nic szczególnego, zawsze słyszałam,ze skoro tak mam od zawsze, to widocznie "tak już mam". Takie skąpe okresy mogą z czasem przerodzić się w nieregularne - tak mi wczoraj powiedziała pani endo)Co jeszcze?bolące piersi, zwłaszcza przed okresem. Podwyższona prolaktyna hamuje wydzielanie się czegośtam - sorki, ale nie zapamiętałam, co z kolei prowadzić może do torbieli w piersiach. Dlatego też razem z USG tarczycy zrobię sobie USG piersi. A że jestem w wieku, ze powinnam to zrobić raz na 2 lata, a nie robiłam jeszcze nigdy - zrobię teraz. Zachęcam do sprawdzania wszystkiego, żeby potem nie było za późno. Wiem,ze to kosztuje, mnie też to boli,ile tych pieniędzy wychodzi z portfela, ale nie żałujmy na własne zdrowie i wsłuchujmy się w swój organizm. Każdy człowiek jest inny, nie dajmy się wrzucać do jednego wora i nie dajmy wciskać sobie niepotrzebnych leków.
    Pozdrawiam wszystkie dziewuszki:-)

    ReplyDelete
  11. hej hej,
    ja tylko szybciutko, ze tez leczylam podwyzszony poziom prolaktyny! i jak juz go sobie calkowicie wyleczylam to tradzik nadal trwal, wiec nie wydaje mi sie, aby miala ona jakis wplyw ale kazdy z nas jest inny. Dieta i zdrowe papu to swietny sposob na skore. Dobrze robisz, ze sie badasz, wiem ze kosztuje to duzo pieniedzy oraz czasu bo czlowiek lata i umawia sie na kolejne wizyty ale warto. Pracuje nad watkiem ginekologicznym swojej tradzikowej sagi - juz wkrotce go wkleje!
    pozdrawiam cieplutko!!!

    ReplyDelete
  12. Karakon - hiperprolaktynemia faktycznie ma wpływ i na cerę i na włosy, powiedz mi z jakiego jesteś miasta?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj M.
      jak pisalam wyzej ja sobie wyregulowalam prolaktyne ale problemy z cera nadal byly. Moze ja mam rzeczywiscie jakis dziwny organizm ;-)
      pozdrawiam

      Delete
  13. cholera... przestraszyłaś mnie bardzo w tym momencie, ja chodzę do mojego dermatologa kilka lat i cóż, zawsze ratuje mnie z pryszczowej katastrofy, psika mi ciekłym azotem itp, tylko denerwuje mnie u niej to, że własnie przypisze antybiotyki bez osłony i nie lubię też gdy przypisuje leki o które pytam po aptekach a aptekarki mnie wysmiewają, ze ten lek juz od dawna nie jest zamawiany u nich, albo np zawsze jej mowie ze ten a ten nie działa na mnie a ona i tak swoje. gdy byłam u innej derm. to było znow tak ze wypytywała się mnie po prostu czy uzywalam to i jaka byla poprawa a niby jak ja mam spamiętać wszystkie nazwy ? i jaka poprawa do cholery taka, ze teraz tu jestem i mam pole pryszcz na twarzy. błagam co mam robić, bo nie mam juz siły, wągry wyciskam do konca zawsze przemywam wodą utlenioną a pryszcze mam krostki grudkowe takie czerwonawe rozsypane na czole,nie wyciskam ich , najgorsze jest to ze raz prawie w ogole nie mam trądziku a potem znow wysyp, a to przed okresem a teraz to już całkiem po prostu nie wiem, chyba za mało osłaniałam przed słońcem a teraz nie ma pogody .oj za dużo piszę : )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Porcelainmask,
      witaj w moich skromnych progach :) Czyli jednak nie taka dobra ta twoja derma skoro ciagle masz krostki.Coz, ja tez przed okresem buzie mam nieciekawa ale jeden czy dwa pryszcze to juz nie taka masarka jaka mialam kiedys (oprocz czola cala buzie mialam w pryszczach). Przede wszystkim dobra pielegnacja i zwracanie uwagi na to co sie je.
      Pielegnacja to:
      *delikatne oczyszczanie zlem bez mydla lub plynem micelarnym, ja micela lubie uzywac rano (mam Bioderme h2o), zelu wieczorem (mam Origins)
      * delikatne zluszczanie wieczorem, nakladam krem Effaclar K z LRP, na to koniecznie krem delikatnie nawilzajacy, tutaj roznie ale ostatnio ulubiony to tez LRP Hydraphase Legere bo jest lekki, ladnie nawilza i szybko sie wchlania
      * rano krem nawilzajacy, moze byc ten sam co wieczorem, na to koniecznie wysoki filtr (pisalam ostatnio o moim ulubionym od Vichy) oraz makijaz korygujacy jezeli masz cos do przykrycia

      W jedzeniu przede wszystkim unikaj tlustych potraw, fast foodow, czekolady, chipsow. Jedz duzo warzyw, pij soki warzywne, owoce - generalnie jedz zdrowo i pij duuuzo wody. Min 2L dziennie.

      Z aptecznych specyfikow ja uzywam tylko Epiduo miejscowo jak mi wyskoczy duzy i bolacy pryszcz. Czasami Aknemycin+, tez miejscowo.

      Ot wszystko, sie tez rozpisalam ;)
      Jezeli masz jakiekolwiek watpliwosci to pisz.
      pozdrawiam serdecznie!

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie :)